Wybierz formę płatności

PayPal
200 zł

Kampanie

W mediach, mediach społecznościowych i na ulicach miast prowadzimy kampanie, które zmieniają rzeczywistość. Zwiększamy świadomość społeczną w zakresie świeckiego państwa, praworządności, praw człowieka i obywatela, wpływamy na opinię publiczną i decydentów.

W mediach społecznościowych prowadzimy kampanie edukacyjne i aktywizujące, zwiększające świadomość prawną, szczególnie w zakresie prawa oświatowego, wspierające rodziców.

Billboardowe kampanie społeczne

 

Biskupie oddaj szkołę - 2024 rok

W kwietniu 2024 roku Fundacja Wolność od Religii zrealizowała swoją dziesiątą już kampanię billboardową. Była to jednocześnie druga odsłona kampanii „Szkoła to nie kościół”.
Jesteśmy przekonani o absolutnej wyjątkowości czasu, w którym kampania się odbyła. Po raz pierwszy pojawiły się polityczne zapowiedzi zmian we wprowadzającym religię do szkół rozporządzeniu ministra edukacji z 1992 roku Naszym celem było wsparcie polityków w dotrzymaniu obietnic wyborczych i realizacji postulatów ale również zwrócenie uwagi społeczeństwa na problem wykluczenia i dyskryminacji m.in. z powodu „okienek” z powodu religii w planach zajęć.
Chcieliśmy również zwrócić szczególną uwagę na nasz postulat dotyczący wyprowadzenia rekolekcji ze szkół. Przepis rozporządzenia dotyczącego nauki religii, który przyznaje uczniom uczęszczającym na lekcje religii zwolnienie na udział w trzydniowych rekolekcjach wielkopostnych (oraz innych) znacznie wykracza poza zobowiązania zawarte w konkordacie i prawie oświatowym. Rzecznik Praw Obywatelskich w 2017 roku zwracał w swoim stanowisku do MEN uwagę, że określenie „rekolekcje wielkopostne” zawarte w rozporządzeniu dotyczącym nauki religii ma charakter kanoniczny, a nie publicznoprawny. W praktyce zapis o możliwości zwalniania uczniów na rekolekcje odwołuje lekcje w całej szkole i jest narzędziem wywierania presji. Osoby zainteresowane mogą przecież dwa razy w roku stawić się w kościele po lekcjach, nie ma potrzeby dezorganizowania pracy szkoły, a osoby bezwyznaniowe i reprezentanci mniejszości wyznaniowych zyskają bardziej komfortowe i bezpieczne środowisko szkolne.
Rekolekcje oraz udział uczniów w uroczystościach religijnych powinny pozostawać poza systemem edukacji. Wciąż brakuje jednoznacznego wskazania, że praktyki religijne nie stanowią części składowej szkolnego (przedszkolnego) procesu nauczania i wychowania. Nie można mieszać obligatoryjnej edukacji szkolnej (przedszkolnej) z praktykami religijnymi, udział w których – zgodnie z art. 53 ust. 6 Konstytucji – powinien mieć charakter dobrowolny. Nauczyciele obarczani są opieką nad uczniami podczas rekolekcji, co narusza ich wolność sumienia. Rekolekcje stają się wydarzeniem szkolnym, wykluczającym uczniów należących do grupy bezwyznaniowej oraz mniejszości. Dotyczy to również wizyt hierarchów kościelnych w szkole (tzw. wizyty biskupa), apeli z okazji Dni Papieskich, święcenia plecaków w sali gimnastycznej podczas uroczystości rozpoczęcia roku szkolnego, Balu Wszystkich Świętych etc.

kampanie bilboardowe

Mimo wielu protestów przebieg szkolnej katechizacji oraz uroczystości i rekolekcji coraz częściej łączył się z wywieraniem presji i przymusem. Pytaliśmy wówczas jak to możliwe, że dyrektor państwowej szkoły zgadza się na zorganizowanie rekolekcji w szkole zamiast w kościele i na czas rekolekcji oddaje władzę w szkole proboszczowi? Czy zgadzamy się na organizowanie spowiedzi w klasach lekcyjnych i gabinecie psychologa? Jak czują się dzieci z rodzin bezwyznaniowych czy reprezentanci grup mniejszościowych, gdy szkoła dwa razy w roku zamienia się na kilka dni w kościół, a w ciągu roku nie ma żadnych porównywalnych uroczystości, które reprezentowałyby inne grupy światopoglądowe?

Szkoła powinna być całkowicie neutralna religijnie. Lekcje religii w placówkach oświatowych miały stanowić wyjątek od tej zasady, nie powinien on jednak być interpretowany rozszerzająco. Nie należy szkoły mylić ze świątynią jakiegokolwiek wyznania. Modlitwa powinna towarzyszyć jedynie lekcjom religii.

W 2017 roku przeprowadziliśmy kampanię pod nazwą „Szkoła to nie kościół”. Domagaliśmy się wówczas, by szkoła była miejscem bezpiecznym i przyjaznym dla wszystkich dzieci niezależnie od wyznania. Zwracaliśmy uwagę, że są w publicznych szkołach w Polsce klasy, w których wisi krzyż, ale nie ma państwowego godła. Są korytarze, które bardziej przypominają wystrój kaplicy, niż wnętrze publicznej instytucji edukacyjnej. To przemoc symboliczna, która dotyka uczniów z grupy bezwyznaniowej i mniejszości wyznaniowych przez cały wieloletni okres edukacji.

Dlatego też wyszliśmy ponownie na ulice polskich miast z naszym apelem o zagwarantowanie świeckiego ceremoniału szkolnego – święta, a szczególnie rozpoczęcie i zakończenie roku powinny mieć charakter i treści neutralne światopoglądowo. Pod żadnym pozorem nie mogą zawierać elementów rytu religijnego, ani nie mogą być organizowane w siedzibach związków wyznaniowych.

Apelowaliśmy do rodziców i do wszystkich ludzi dobrej woli o postawienie tamy przemocy symbolicznej, naruszaniu podstawowych praw rodziców i uczniów oraz narażaniu poczucia godności i bezpieczeństwa uczniów. Drodzy wierzący rodzice, nie chcemy odbierać Wam żadnych praw, uszanujcie nasze i stańcie w ich obronie!

Szkoła to nie Kościół 2017 rok

W kwietniu 2017 roku Fundacja Wolność od Religii przeprowadziła swoją piątą billboardową kampanię społeczną. Plakaty z grafiką przedstawiającą ucznia wypisującego kredą na tablicy hasło „Szkoła to nie kościół” pojawiły się w kilkudziesięciu lokalizacjach w całym kraju.

szkola to nie kosciol

Był to czas politycznego mroku, byliśmy świadkami, kiedy to Rzecznik Praw Dziecka i część kuratorów oświaty zamiast praw dzieci i rodziców reprezentowali interesy i ideologię Kościoła katolickiego. Przedstawicielom mniejszości przypominaliśmy: nie jesteście sami, przekazujcie swoje protesty władzom oświatowym, informujcie je o obowiązujących przepisach prawnych i domagajcie się ich respektowania. Działajcie wspólnie z innymi rodzicami, sąsiadami i przyjaciółmi.

Większość przesyłanych do fundacji próśb o pomoc w tym okresie dotyczyła problemów w szkołach i przedszkolach. Rozporządzenie MEN z 14 IV 1992 roku wprowadzające do szkół katechezę, stworzyło warunki do dyskryminacji, indoktrynacji i wymuszeń udziału w praktykach religijnych i katechezie, sankcjonuje m.in. możliwość modlitwy na lekcjach, odwoływania lekcji z okazji wyjścia do kościoła czy stanowi katechetę członkiem Rady Pedagogicznej (co oznacza m.in, że ma on wpływ na sytuację osób wypisujących się z katechezy, kształt uroczystości szkolnych). Są szkoły publiczne, gdzie odprawia się modlitwę na matematyce, (domniemanie, że wszyscy uczniowie sobie tego życzą to nieporozumienie w warunkach szkoły publicznej i złamanie konstytucyjnego prawa do nieujawniania światopoglądu). Setki szkół mają patrona - postać religijną, samych szkół im. Jana Pawła II jest ok. 1500, co często łączy się z wystrojem placówki, charakterem uroczystości (indoktrynacja, przemoc symboliczna). Rozporządzenie stanowiło też bezpośrednio nierówności, wprowadzając religię do przedszkoli bez żadnej oferty dla osób, które nie życzą sobie katechizacji dzieci, wymagane minimum 7 uczniów prowadziło do nierówności w dostępie do lekcji religii i etyki, co zmienił dopiero wyrok ETPC. Poprawił się nieco dostęp do etyki, ale utrzymują się systemowe nierówności, często katecheza jest wpisywana w plan automatycznie, a lekcje etyki uczniowie i rodzicie muszą wywalczyć. Niezapisanie się na religię łączy się z niedogodnościami jak „okienka”, oczekiwanie na zajęcia w późnych godzinach, szykanami. Nie wszystkie szkoły oferują etykę, w niektórych jest ona prowadzona przez katechetę.

Sytuacja polityczna od 2015 roku wiązała się z dalszymi niekorzystnymi dla mniejszości bezwyznaniowej zmianami. Funkcjonowanie tej grupy, podobnie jak mniejszości religijnych w szkolnictwie po 1989 roku nie jest łatwe, problemy narastają zarówno w wyniku pogłębiania się wieloletniego procesu wkraczania katolickich treści i porządków do publicznego szkolnictwa, jak i intensyfikacji zjawisk w rezultacie ostatnich zmian politycznych, personalnych, instytucjonalnych i prawnych.

Reorganizacja oświaty i polityka oświatowa MEN oraz części dyrektorów szkół, a czasem samorządu dopełniają obrazu. Przykładem są działania „ewangelizacyjne” krakowskiej kurator, list mazowieckiego kuratorium do szkół, gdzie starania o organizowanie religii w niedotkliwy sposób (bez „okienek” dla niezainteresowanych) przedstawiono jako dyskryminację katechetów(!) czy skarga nadzwyczajna min. sprawiedliwości wobec korzystnego wyroku sądu dla nauczycielki prześladowanej za opór wobec przemocy symbolicznej. Zmieniają się treści programów nauczania i formy działań oświatowych, np. status edukacji antydyskryminacyjnej (z rozp. MEN w sprawie wymagań wobec szkół wykreślono obowiązek „działań antydyskryminacyjnych obejmujących całą społeczność szkoły”), wychowanie seksualne jest na cenzurowanym, a program przedmiotu „wychowanie do życia w rodzinie” to w istocie religijna indoktrynacja.

MEN i kuratoria nie zbierają wielu informacji w interesujących nas kwestiach, brakuje danych (są tylko o ilości szkół oferujących etykę, ale nie wiadomo w jaki sposób, dla ilu uczniów, klas), bywa to przedmiotem zainteresowania RPO (także w sensie interwencji), ale już nie RPD.

Problemem jest niska kultura prawna i organizacyjna szkół oraz brak zrozumienia wobec potrzeb i praw rodziców i uczniów. Dyrektorzy i wychowawcy organizują nieraz lekcje religii czy rekolekcje nie znając bądź łamiąc treści rozporządzenia, które te sprawy reguluje czy zapisy prawne dot. neutralności religijnej i światopoglądowej instytucji i władz publicznych oraz odnoszących się do wolności sumienia. Zdarza się, że dyrektorzy, nauczyciele, czy przedstawiciele władz celowo łamią prawo, będąc przekonani, że łamanie wolności sumienia jest słuszne. W obydwu przypadkach potrzebne są interwencje oraz wsparcie dla pokrzywdzonych. Uczniowie i rodzicie nie wiedzą często na jakie akty prawne się powołać, jakich argumentów użyć i jak skutecznie rozmawiać i korespondować ze szkołą oraz jak skarżyć krzywdzące działania szkoły do organów nadzorczych, taka pomoc jest wysoko ceniona.

Czasem w opresyjnej społeczności potrzebne są nasze interwencje w imieniu osób, które potrzebują zachować anonimowość. Wiele osób czuje się w swojej walce niepewna, zagubiona i osamotniona, próbujemy to zmieniać, stymulując empatię, solidarne działania rodziców i uczniów, a także kładąc w poradnictwie większy nacisk na skuteczność samodzielnych interwencji w szkołach i instytucjach.

Równość w Szkole 2015 rok

Billboardowa kampania społeczna "Równość w Szkole" dotycząca praw i wolności w przestrzeni edukacji publicznej została zrealizowana w 2015 roku na terenie woj. lubelskiego. Poniżej przedstawiamy plakaty z krótkim objaśnieniem.

w naszej szkole nie ma dzieci nie wierzacych

Wypowiedź przywołana na jednej z grafik: „W naszej szkole nie ma dzieci niewierzących” odnosi się do często spotykanej przez nas wypowiedzi dyrektorów szkół, pracowników oświaty oraz przedstawicieli szkolnych społeczności. „U nas wszyscy chodzą na katechezę”; „Nie ma takiego problemu”, „Nikt się do tej pory nie skarżył”... Tymczasem osób niewierzących według oficjalnych statystyk jest w społeczeństwie polskim ok. 5 – 8%, co oznacza że w każdej 20-osobowej grupie szkolnej z dużym prawdopodobieństwem obecne jest dziecko należące do światopoglądowej mniejszości. Polskie społeczeństwo jest bardziej różnorodne niż mogłoby się czasem wydawać, a obowiązkiem publicznej szkoły jest zapewnić równe i godne warunki edukacji dla wszystkich uczniów. Dyrektorzy używający słów „W naszej szkole nie ma dzieci niewierzących” nie uznają istnienia mniejszości bezwyznaniowej za istotną. Organizują praktyki szkolne w sposób zagrażający wolności sumienia, a tak można rozumieć zapisywanie dziecka wychowywanego w rodzinie należącej do mniejszości bezwyznaniowej na religię rzymskokatolicką czy jego udział we mszy na sali gimnastycznej z okazji Dni Papieskich. Nierówne traktowanie uczniów przez dyrektorów szkół przybiera zatem formę ograniczania swobód i praw na skutek niedostrzegania lub bagatelizowania obecności danej grupy ludzi w społeczności szkolnej.

nie chce ale musze

Zdarza się, iż dyrektorzy uznają zapisanie dziecka na katechezę rzymskokatolicką za deklarację wiary. Wiemy jednak z wielu relacji oraz badań CBOS, że osoby niewierzące również zapisują swoje dzieci na religię (grafika „Nie chcę ale muszę”). Presja społeczna ze strony światopoglądowej większości jest tak silna, iż osoby niewierzące, jak same określają „z przyczyn społecznych” deklarują udział swoich dzieci w katechezie oraz we wszelkich praktykach religijnych. Osobom niewierzącym towarzyszy często lęk o dobro dziecka w obliczu coraz częściej nagłaśnianych przypadków ostracyzmu i przemocy. Zgodnie z zapisami Konstytucji RP nikt nie może być zobowiązany do ujawniania swojego światopoglądu jak również zmuszany do uczestniczenia lub nieuczestniczenia w praktykach religijnych. Niestety gwarancje te nie są przestrzegane w polskiej edukacji publicznej.

nie chce ale musze

Plakat „Etyka uczy myśleć” przypomina, iż obowiązkiem szkoły jest zapewnienie każdemu jednemu, zainteresowanemu uczniowi realnej możliwości uczęszczania na lekcje etyki. Rekomendujemy umieszczanie etyki w planach lekcji analogicznie jak w przypadku katechezy. Ponieważ zarówno etyka jak i religia to zajęcia nadobowiązkowe powinny być umieszczane na planie na pierwszej lub ostatniej godzinie lekcyjnej. Sprzeciwiamy się nieustającym tłumaczeniom ze strony dyrektorów szkół, że „nie można”, „nie da się” ułożyć planu lekcji w taki sposób aby religia nie była pomiędzy językiem polskim a matematyką i aby nie powodowała, że uczeń niewierzący musi przeczekać ten czas biernie w świetlicy. Dyrektorzy mają możliwość organizowania w tygodniu tylko jednej godziny religii, nie dwóch jak ma to miejsce obecnie. Mogą również umieszczać lekcje religii w godzinach popołudniowych tak jak często umieszcza się lekcje etyki.