Interwencje
Fundacja Wolność od Religii podejmuje wiele interwencji w obronie wolności sumienia, praworządności, praw człowieka i praw obywatelskich. Udostępniamy szczegółowy przebieg każdej interwencji.
Zachęcamy do podejmowania interwencji obywatelskich i rodzicielskich. Jeśli spotkasz się w szkole z przejawami dyskryminacji, nierównego traktowania uczniów ze względu na wyznanie (lub jego brak), z indoktrynacją, przemocą symboliczną, czy innymi przejawami naruszania wolności sumienia – reaguj. Szkoły i inne instytucje publiczne zmieniają swoje praktyki pod wpływem uzasadnionych żądań rodziców, uczniów i nauczycieli oraz działań instytucji nadzoru. Ktoś musi zrobić pierwszy krok. Zachęcamy do korzystania z materiałów pomocniczych, które dla Was przygotowaliśmy, możecie także liczyć na nasze wsparcie. Jeśli potrzebujesz wsparcia, z określonych przyczyn nie jest możliwe przeprowadzenie osobistej interwencji lub twoja interwencja spotkała się z niewłaściwą czy krzywdzącą reakcją prosimy napisz do nas:
Dlaczego samodzielne zgłoszenia i interwencje są bardzo ważne? Jeśli zgłoszenia napływają bezpośrednio od Was, zainteresowane placówki nie mogą się odwoływać do argumentu, że „nikomu to nie przeszkadza, nikt nie protestował i nikt nie wnosił o zmianę”, z kolei instytucje nadzoru uważają wtedy interwencje za bardziej uzasadnione niż w przypadku zgłoszeń od osób trzecich (jak fundacja), a w przypadku naszej interwencji również są bardziej zmotywowane do działania. Interwencja fundacji ma większą szansę na zakończenie się sukcesem, jeśli nie jest pierwsza w danej sprawie.
Zachęcamy do zgłaszania przypadków nadużyć do wychowawców klas i dyrektorów szkół, a także do rozmów z nauczycielami i władzami szkoły, jeśli nie przestrzegają prawa stanowionego czy praw człowieka - macie prawo żądać od szkoły ich respektowania, a także respektowania waszej wolności sumienia. Materiały pomocnicze dostępne na niniejszej stronie pomogą wam się przygotować od takiej rozmowy lub korespondencji. W przypadku braku adekwatnej reakcji czy pomocy ze strony szkoły należy zgłosić sprawę do właściwego kuratorium oświaty i dalej do Rzecznika Praw Obywatelskich lub Rzecznika Praw Dziecka.
Podsumowanie 2025 roku
Kluczowe dla kwestii wolności sumienia w polskim szkolnictwie publicznym było kontynuowanie podjętych jesienią 2024 r. działań rzeczniczych i eksperckich w związku z historyczną sytuacją w Ministerstwie Edukacji Narodowej. Po raz pierwszy od dziesięcioleci polityczni decydenci w MEN zadeklarowali oraz wprowadzili zmiany w krytycznym dla osób bezwyznaniowych Rozporządzeniu Ministra Edukacji Narodowej z dnia 14 kwietnia 1992 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach. Jednocześnie zmiany te są wprowadzane niekonsekwentnie, podobnie jak niekonsekwentna i chwiejna jest cała polityka ministry edukacji dotycząca neutralnej światopoglądowo edukacji w Polsce (patrz kwestia edukacji zdrowotnej). W związku z powyższym konieczne są również próby mobilizowania społeczeństwa i wywierania nacisku na MEN - uczestniczymy w konsultacjach, wysyłamy pisma interwencyjne i pisma – apele, uzyskujemy interpelacje poselskie, organizujemy społeczne wysyłanie do MEN listów, w których rodzice domagają się zmian i uczestniczymy w Zespole MEN do spraw współpracy z organizacjami pozarządowymi (wszystkie te działania są kontynuowane w 2026 r.)
Poniższe działania zainicjowane były przesłaniem do MEN jesienią 2024 r. pisma w sprawie konsultacje projektu nowelizacji rozporządzenia ministra edukacji w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii, gdzie po raz pierwszy przedstawiliśmy kompleksowo postulaty, których wprowadzenie jest niezbędne do realnego wprowadzenia wolności sumienia w polskiej szkole publicznej tj.:
- Zagwarantowanie realnej dobrowolności deklaracji uczestnictwa w lekcjach etyki lub religii dowolnego wyznania oraz realnej intencjonalności i oddolności wyrażania woli uczestnictwa w ww. lekcjach (lekcje organizowane na życzenie rodziców, a nie odgórnie), włącznie z zakazem nagabywania rodziców w tej sprawie przez szkoły. Należy wyartykułować zakaz zbierania oświadczeń o nie zapisaniu się na lekcje etyki lub religii oraz zakaz wymuszania ponawiania oświadczeń na początku każdego roku szkolnego.
- Wyartykułowanie zakazu zbierania przez szkoły informacji na temat wyznania (lub jego braku) uczniów i ich rodziców w jakiejkolwiek formie (w tym zakaz zbierania deklaracji o udziale w praktykach religijnych).
- Wprowadzenie samodzielnej decyzji uczniów na temat uczestniczenia w lekcjach etyki i religii od ukończenia 15. roku życia.
- W przedszkolach zajęcia z religii powinny być nieobowiązkowe, umieszczane w ciągu dnia wyłącznie po bloku 5 obowiązkowych godzin zajęć wychowania przedszkolnego.
- Określona powinna zostać rola ministerstwa edukacji w tworzeniu programów nauczania i podręczników zarówno etyki jak i religii.
- Ustanowiony powinien zostać gościnny charakter udziału katechetów w obradach Rad Pedagogicznych (bez prawa głosu).
- Należy wprowadzić oddzielne świadectwo z etyki i religii wręczane przez nauczyciela danego przedmiotu.
- Należy znieść wszelkie inne wykluczające mechanizmy analogiczne do czerwonego paska na świadectwie zdobywanego oceną celującą z religii (dodatkowe punkty w rekrutacji do szkoły średniej dla katolików), np. konkursy powiatowe o tematyce religijnej premiowane punktami w rekrutacji do szkół średnich (punkty tylko dla katolików) czy szkolne wydarzenia religijne z nagrodami np. bal świętych, gdzie za przebranie jest nagroda w postaci „dnia bez pytania” („dzień bez pytania” tylko dla katolików).
- Szkoła powinna mieć obowiązek przygotowania sposobu dokumentacji lekcji religii, zapewniając jednocześnie ochronę danych osobowych osób nie uczęszczających na lekcje religii (dane wrażliwe). Szkoła nie powinna w żadnej formie udostępniać danych, z których wynikałoby, na zajęcia z jakiej religii (bądź etyki) uczeń uczęszczał.
- Należy wyprowadzić rekolekcje ze szkół. Przepis, który przyznaje uczniom uczęszczającym na lekcje religii zwolnienie na udział w rekolekcjach wielkopostnych znacznie wykracza poza zobowiązania zawarte w Konkordacie i w Ustawie Prawo Oświatowe. Rzecznik praw obywatelskich w 2017 r. zwracał ponadto uwagę, że określenie „rekolekcje wielkopostne” zawarte w rozporządzeniu dot. nauki religii ma charakter kanoniczny, a nie publicznoprawny. Rodzice w każdej sytuacji mogą zwalniać swoje dzieci z zajęć dydaktycznych, nie jest wymagany jakikolwiek dodatkowy zapis w rozporządzeniu dot. nauki religii.
- Niezbędne jest zagwarantowanie świeckiego ceremoniału szkolnego – święta, a szczególnie rozpoczęcie i zakończenie roku powinny mieć charakter i treści neutralne światopoglądowo. Pod żadnym pozorem nie mogą zawierać elementów rytu religijnego (typu święcenie plecaków), ani nie mogą być organizowane w siedzibach związków wyznaniowych.
- Należy zagwarantować neutralną sferę symboliczną szkoły, tj. wybór patrona, godła, hymnu, korytarze, sale szkolne oraz strony internetowe i media społeczne itp. wolne od propagandy religijnej.”
Bardzo ważną częścią działań interwencyjnych fundacji jest wysyłanie skarg do kuratorów oświaty, w roku 2025 kluczowe okazało się prowadzenie kampanii na rzecz właściwej pracy kuratoriów oświaty w Polsce. Instytucje te bowiem działały (i wciąż działają) często zgodnie z przyzwyczajeniami z lat poprzednich, ignorując wynik wyborów parlamentarnych i zmiany w MEN, uznając, że w kwestiach związanych z religią lepiej unikać zaangażowania organu kontrolnego, pozorować kontrolę w szkole i nie udzielać zaleceń pokontrolnych, nawet jeśli szkoła w sposób ewidentny łamie prawo.
Udało nam się uzyskać zmianę postępowania części kuratoriów oświaty, czego spektakularnym przykładem jest zmiana stanowiska Lubelskiego Kuratorium Oświaty i zalecenia na rzecz świeckiej szkoły wydane przez Lubelskiego Kuratora Oświaty, które omawiamy szczegółowo w dalszej części sprawozdania.
W wyniku naszej pracy w zespole MEN do spraw współpracy z organizacjami pozarządowymi kluczowe postulaty fundacji zostały wpisane do dokumentów uzgodnionych przez 45 organizacji pozarządowych i przedstawionych jako wspólne ministrom edukacji. Ważne zaproponowane przez nas zapisy przekazane zostały w wynikowych dokumentach dwóch grup tematycznych:
Oto przykłady zapisów z ww dokumentów:
1. Zapis dotyczący neutralnej sfery symbolicznej w szkole publicznej:
Szkoła inkluzywna - przestrzeń przyjazna różnorodności:
(...)
- neutralna przestrzeń i neutralna sfera symboliczna szkoły tj. wybór patrona, godła, hymny, korytarze, sale szkolne oraz strony internetowe i media społecznościowe itp. wolne od propagandy politycznej i religijnej oraz od dominacji symbolicznej (np. symboli umieszczonych nad godłem państwowym).
2. Zapis dotyczący konieczności szkolenia pracowników kuratoriów oświaty i szkół w zakresie praw człowieka i wolności sumienia:
„Wsparcie pracowników kuratoriów oświaty oraz dyrektorów i nauczycieli szkół publicznych w zakresie świadomości i przestrzegania praw rodziców i uczniów, przeciwdziałania dyskryminacji i indoktrynacji, w tym szczególnie osób z grup mniejszościowych. Monitoring przestrzegania praw uczniów i rodziców.
Działanie: Kaskadowe szkolenia w pierwszej kolejności dla pracowników kuratoriów oświaty i dyrektorów szkół, dalej dla nauczycieli. Szkolenia dla kuratoriów przygotowane przez MEN wspólnie z RPO, RPU oraz organizacjami pozarządowymi zajmującymi się prawami człowieka i prawami mniejszości, szczególnie prawami uczniów. Monitorowanie realizacji ww. szkoleń oraz ich celów przez odpowiednią instytucję (Ogólnopolski Rzecznik Praw ucznia lub /i odpowiednia komórka MEN).
Zmiana prawna: Wprowadzenie stałego monitoringu przestrzegania praw człowieka oraz zjawisk o charakterze dyskryminacji i indoktrynacji w szkołach publicznych, na początek także monitoring prowadzenia i efektów ww. szkoleń. Monitoring prawa oświatowego i praktyk szkół publicznych pod kątem przestrzegania praw człowieka. Kompleksowa zmiana rozporządzenia MEN z dnia 14 kwietnia 1992 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach, jako przykładu rozporządzenia stwarzającego możliwości dla praktyk o charakterze dyskryminacji i indoktrynacji na masową skalę.”
W tej kwestii zabiegamy o poparcie Biura Rzecznika Praw Obywatelskich, próbowaliśmy również zainteresować nią Rzecznika Praw Dziecka oraz prowadzimy presję na Ministerstwo Edukacji ponieważ stoimy na stanowisku, iż jedynie kompleksowe odgórne działania skierowane do wszystkich kuratoriów w Polsce są w stanie poprawić sytuację.
W czerwcu 2025 roku, pisaliśmy do Rzecznika Praw Obywatelskich:
„Prosimy o interwencję i wsparcie systemu kontroli oświaty w Polsce w obszarze dyskryminacji, indoktrynacji oraz praw człowieka, w szczególności praw mniejszości oraz praw rodziców i uczniów, a także komunikacji z obywatelami i organizacjami obywatelskimi.
Działając imieniem Fundacji Wolność od Religii z siedzibą w Lublinie, zwracam się z prośbą o pomoc i interwencję w obszarze wolności i praw osób bezwyznaniowych oraz mniejszości wyznaniowych, które są w niewystarczający sposób chronione przez Kuratoria Oświaty. Nasze głębokie przekonanie o niezbędności zmian ww. zakresie wynika z wieloletnich doświadczeń, w tym wymiany szeregu pism z Kuratoriami Oświaty oraz pracownikami kuratoriów z różnych województw w Polsce w ostatnich tygodniach, ale również na podstawie informacji otrzymanych od kontaktujących się z fundacją rodziców, składających samodzielnie skargi w Kuratoriach Oświaty.
Zdajemy sobie sprawę, że po ośmiu latach wyjątkowo trudnego czasu dla polskiej administracji następuje jej odbudowa, doceniamy zmiany, które dokonują się także w Kuratoriach Oświaty, musimy jednocześnie stwierdzić niewystarczający zakres tych zmian, po raz kolejny apelujemy w tej sprawie do Ministerstwa Edukacji, mamy jednak wrażenie, że poruszane przez nas kwestie nie znajdują należytej uwagi, dlatego zwracamy się z prośbą o wsparcie w tej sprawie do Rzecznika Praw Obywatelskich.
Sprawa jest ważna, ponieważ występujemy w imieniu co najmniej kilkumilionowej grupy obywateli – osób bezwyznaniowych. Beneficjentami postulowanych przez nas rozwiązań będą także przedstawiciele mniejszości wyznaniowych, a właściwie przedstawiciele każdego rodzaju mniejszości i w konsekwencji całe społeczności szkolne. Dla rodziców, uczniów i nauczycieli, którzy doświadczają nieprawidłowości ze strony szkół i przedszkoli publicznych to jedyna szansa na to, żeby instytucje te nie zostawiały ich bezbronnych wobec krzywd, których doznają.
Na podstawie naszych wieloletnich obserwacji i doświadczeń w komunikacji z organami kontrolnymi, włączywszy ostatnie tygodnie i miesiące, jesteśmy zmuszeni sformułować jednoznaczne wnioski:
Istotna część pracowników Kuratoriów Oświaty nie reaguje w adekwatny sposób na przypadki łamania przez szkoły i przedszkola publiczne obowiązującego w Polsce prawa, w tym przypadki nie przestrzegania norm konstytucyjnych oraz Prawa Oświatowego. Kontrolerzy Kuratoriów Oświaty nie rozumieją pojęć dyskryminacji i indoktrynacji, nie potrafią ocenić, czy dane praktyki mają charakter dyskryminacyjny czy nie oraz poprawnie uzasadnić swoją ocenę. W skutek powyższego kuratoria nie rozpoznają krzywdy doznawanej przez uczniów i rodziców, a także nie reagują adekwatnie i nie formułują zaleceń pokontrolnych w sposób prowadzący do poprawy sytuacji w szkołach. Wiele do życzenia pozostawia również sposób, w jaki traktowani są obywatele, rodzice oraz organizacje strażnicze, które zgłaszają nieprawidłowości w szkołach.
Apelujemy o systemowe przeszkolenie pracowników Kuratoriów Oświaty w całej Polsce, ponieważ tylko takie rozwiązanie zapewni skuteczny nadzór i jakościową poprawę sytuacji w szkolnictwie. W dalszej części pisma, a także w załącznikach przedstawimy szczegółowe uzasadnienie wraz z przykładami. Pozostajemy do dyspozycji, w razie potrzeby służymy także wyjaśnieniami w rozmowie.
W poniższej części omówimy i zilustrujemy w skrócie kluczowe problemy tj. brak zrozumienia zjawiska dyskryminacji, zjawiska indoktrynacji, a także brak adekwatnych reakcji na ww. nieprawidłowości oraz na szerzej rozumianą krzywdę i niesprawiedliwość w życiu szkolnych społeczności, w tym także na przykłady łamania podstawowych praw człowieka i obowiązujących norm prawa stanowionego. Ilustrując uzasadnienie posłużymy się w pierwszej kolejności przykładami z naszej najnowszej obszernej korespondencji z Kuratorium Oświaty w Krakowie, ponieważ jest to przykład zarówno jaskrawy, jak i charakterystyczny, chcemy jednocześnie podkreślić, że omawiany problem nie dotyczy tylko wspomnianego kuratorium, ani też tylko kuratoriów, które pojawiają się w poniższych przykładach, problem jest systemowy, mamy wiele wątpliwości w związku z odpowiedziami różnych kuratoriów w Polsce w reakcji na nasze zgłoszenia nieprawidłowości, także po obsadzeniu stanowisk przez aktualnych Kuratorów Oświaty.
Problem rozpoznawania dyskryminacji i reagowania na dyskryminację. Często spotykamy się z sytuacją, gdzie osoby odpowiedzialne za polskie szkolnictwo publiczne w swoich wypowiedziach potwierdzają brak rozumienia mechanizmu dyskryminacji, odmawiają interwencji bądź reagują w niewystarczającym zakresie. Wydaje się, że brakuje również jakichkolwiek procedur kontrolnych, które byłyby w tego typu sprawach pożądane. W przykładowym przypadku Kuratorium Oświaty w Krakowie oznacza to, że instytucja ta nie dopatrzyła się w trakcie kontroli mechanizmu dyskryminacji w ewidentnie nierównym dostępie do ocen z biologii. W kontrolowanej szkole osoby o określonym światopoglądzie (ideologicznym zestawie radykalnych konserwatywnych przekonań w nurcie tzw. „pro life”, co w przypadku kontrolowanej szkoły oznaczało sprzeciw i potępienie m.in. procedury in vitro i dostępu do antykoncepcji) nagradzane są lepszymi ocenami z biologii. Trudno o bardziej jaskrawy i wypełniający wszelkie możliwe i stosowane definicje dyskryminacji przykład nierówności. Jesteśmy przekonani, że z podobnego założenia wychodziło MEN znosząc niedawno wliczanie oceny z katechezy do średniej z ocen (jest to dokładnie analogiczna sytuacja – wyższa średnia z ocen i lepszy dostęp do renomowanych szkół średnich dla osób uczęszczających na szkolną katechezę, szczególnie przy ograniczonym dostępie do lekcji etyki).
W korespondencji z fundacją w wymienionej sprawie KO w Krakowie explicite uznaje praktykę szkoły za niedyskryminacyjną, co łączy z całym szeregiem kuriozalnych argumentów i działań mających taką tezę udowodnić. Dwoje kontrolerów z Kuratorium Oświaty „dowodzi” w swoim piśmie, że szkoła nie dyskryminuje uczniów wystawiając oceny z biologii za udział w ideologicznym konkursie ”pro life”, ponieważ w jednej z edycji konkursu wzięli udział również uczniowie nie zapisani na lekcje religii katolickiej (sic!). Nasze zdumienie budzi sposób, w jaki kontrolerzy kuratorium wespół z pracownikami szkoły zaangażowali się w taką linię obrony. Pomijając kwestię, czy stworzenie w tym celu listy osób niezapisanych na lekcje religii katolickiej i jednocześnie biorących udział w konkursie „pro life” (sprawdzanie, którzy uczniowie uczestniczyli w konkursie, a nie są zapisani na katechezę) jest zgodne konstytucyjnymi normami na temat wolności sumienia, zawartymi w art. 53 Konstytucji RP („Nikt nie może być obowiązany przez organy władzy publicznej do ujawnienia swojego światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania”), niepokoi kuriozalność użytych argumentów. Szkole nie zarzuca się wszak nierówności w dostępie do konkursu, tylko nierówność w dostępie do ocen z biologii, dla ustalenia charakteru zjawiska nie ma znaczenia, czy w konkursie wzięły wbrew swoim przekonaniom osoby zdesperowane dla poprawienia oceny z biologii, czy osoby budujące swoje przekonania w ramach innych niż katolicyzm związków wyznaniowych (choć ma to znaczenie w etycznej i prawoczłowieczej ocenie organizacji konkursu i szerzej – działań szkoły). Uczniowie kontrolowanej szkoły nie będący zwolennikami ideologii „pro life” mają gorsze oceny z biologii lub/i gorszy dostęp do ocen z biologii, co zdaniem pracowników Kuratorium Oświaty nie jest dyskryminacją. Co więcej nowa Kurator Oświaty w Krakowie Gabriela Olszowska zaangażowała się osobiście w obronę kontrolowanej szkoły stosując argumentację, która również nie ma znaczenia z punktu widzenia formalnej oceny, czy dane zjawisko ma charakter nieprawidłowości, w tym dyskryminacji, czy nie. Kurator próbowała uciąć dyskusję na temat działań szkoły wskazując, że konkurs jest objęty patronatem MEN i KO, informacja ta okazała się fałszem, nie mniej kluczowe jest to, że objęcie jakimkolwiek patronatem nie gwarantuje, że sposób prowadzenia konkursu albo jego treści są prawidłowe, a dzieciom i młodzieży nie dzieje się krzywda.
Takie rozpatrzenie sprawy w opinii fundacji działa niszcząco na autorytet instytucji Kuratorium Oświaty, natomiast uczniów i rodziców zgłaszających swoją krzywdę pozostawia w dojmującym poczuciu, że nie mogą liczyć na instytucje państwa i pozostają wobec krzywdy czy niesprawiedliwości sami i bezbronni.
- Problem rozpoznawania i reagowania na indoktrynację. Z naszych doświadczeń wynika również, że Kuratoria Oświaty mają problem w rozpoznawaniu indoktrynacji, nie są skłonne do zajmowania się kwestią indoktrynacji i ideologizacji przestrzeni szkolnych, jakby nie rozumiały szkodliwości tego zjawiska i nie interweniują nawet w drastycznych przypadkach, jak fałszywe informacje i obraźliwe treści, które bywają elementami ideologicznej indoktrynacji. Tak jest również w przypadku prowadzonej przez KO w Krakowie kontroli, którą podajemy jako przykład w niniejszym uzasadnieniu, nawet skrajna ideologizacja młodzieży i próba przekonywania jej przez szkołę o rzekomym złu antykoncepcji i procedury in vitro, nawet posługiwanie się w tym celu fałszem, że procedura in vitro nie jest zgodna z polskim prawem (chodzi o treści wystawy eksponowanej w korytarzu szkolnym), nie spotkała się z reakcją kuratorium. Opisane powyżej działania szkoły są jaskrawym przykładem złamania prawa rodziców do wychowywania ich w zgodzie z własnym światopoglądzie, to również nie spotyka się ze zrozumieniem i odpowiednią reakcją kuratorium.
- Problem niewystarczającego reagowania na łamanie i lekceważenie norm prawnych oraz arbitralnych odmów podjęcia interwencji. Z naszych doświadczeń wynika, że relatywnie łatwo uzyskać w Kuratoriach Oświaty interwencję w przypadku jednoznacznego złamania przepisu prawa oświatowego o dużej szczegółowości (choć to też nie jest niestety regułą). W przypadku łamania zapisów o szerszym charakterze lub wykraczających poza zakres Ustawy Prawo Oświatowe, jak preambuła do Ustawy Prawo Oświatowe, Ustawa o gwarancjach wolności sumienia i wyznania czy Konstytucja RP kuratoria niepokojąco często reagują bezradnością lub brakiem reakcji. Niestety często zdarza ze strony kuratoriów argumentacja w rodzaju „nie zgłaszano skarg”, więc nie stwierdzamy naruszeń praw, jakby rzekomy (zakładamy, że dyrektorzy szkół mogą nie ujawniać skarg rodziców, zwłaszcza ustnych) bądź prawdziwy brak skarg sprawiał, że prawo stanowione oraz prawa rodziców i uczniów nie były łamane.
„Organizacja i przeprowadzenie konkursu szkolnego nie należy do kompetencji Małopolskiego Kuratora Oświaty” oraz „Małopolski kurator oświaty nie jest organem władnym rozstrzygnąć kwestie związane z ochroną dóbr osobistych” w reakcji na zgłoszenie obraźliwych treści w przestrzeni szkolnej i łamania praw uczniów, to w naszej opinii arbitralna odmowa podjęcia interwencji leżącej w kompetencjach kuratorium. Organizacja pracy szkoły i treści dydaktyczne okazują się w tego typu przypadkach być poza kompetencjami kuratorów – w naszej ocenie dzieje się tak tylko wtedy kiedy Kuratorzy nie chcą podejmować wybranych tematów, szczególnie, kiedy pojawiają się kwestie związane z religią – nagle działalność szkół zostaje wyjęta z zakresu obowiązującego prawa. Kuratorium Oświaty w Warszawie delegatura w Radomiu w ostatnim czasie odmówiło podjęcia interwencji w przypadku zgłoszenia niezgodnego z prawem, w tym prawem oświatowym Programu Wychowawczo – Profilaktycznego, twierdząc, że nie może ingerować w kompetencje Rady Rodziców (sic!), pracownicy kuratorium w oficjalnym piśmie twierdzą, że Rada Rodziców może wpisać do dokumentu dowolne treści, szkoła publiczna te dowolne treści opublikować i stosować, a kuratorium oświaty będzie się temu wyłącznie przyglądać. W wyniku ponownych pism, nalegań i nacisków delegatura w Radomiu, podjęła interwencję, która naszym zdaniem nosi cechy pozorowania interwencji. Kurator Oświaty w Warszawie p. Wioletta Krzyżanowska przyznała nam w tej sprawie publicznie rację, jednak mimo naszych wielokrotnych prób, nie przeprowadziła interwencji dyscyplinującej delegaturę w Radomiu. Do dziś nie jesteśmy w stanie wymóc na KO w Warszawie wypełnienia przez tę instytucję jej ustawowych obowiązków. Delegatura w Radomiu odmówiła również interwencji w innej szkole, gdzie zgłaszaliśmy nieprawidłowości w organizacji rekolekcji, w tym łamanie praw nauczycieli, w odpowiedzi na nasze pismo kuratorium pisze, że nauczyciele nie zgłaszali skarg (nieważne, że my zgłaszamy w ich imieniu – nie zgłaszali, znaczy, że ich prawa nie są łamane), ignoruje również fakt, iż dyrektor szkoły w jednym z pism wprost potwierdza, że wydaje nauczycielom polecenie służbowe uczestnictwa w uroczystościach religijnych. Kuratorium odmawia pomocy i odsyła nas i reprezentowanych przez nas nauczycieli do sądów powszechnych. W kwestii delegowania nauczycieli na uroczystości religijne, a także w sprawie innych nieprawidłowości (jak brak wymaganego zwolnienia na rekolekcje przez rodziców) odmówiło pomocy również KO we Wrocławiu. Pani Kurator Ewa Skrzywanek nie odpowiada na zadanie przez nas pytania dotyczące organizacji rekolekcji, nie reaguje na sytuację, gdzie dyrektor, który nie zebrał zgód od rodziców twierdzi, że może zwolnić uczniów z lekcji i wyprowadzić ze szkoły do kościoła. Swoją odpowiedź na nasze pismo, w sprawie zwalniania uczniów na rekolekcje p. Kurator Skrzywanek konkluduje „nie wpłynęły również w tym zakresie żadne skargi”. - Problem zaangażowania i komunikacji z pokrzywdzonymi oraz występującymi w imię pokrzywdzonych. W komunikacji z Kuratoriami Oświaty dosyć często odnosimy wrażenie, że celem działań kuratoriów, w tym komunikacji jest jedynie zamknięcie lub załagodzenie sprawy, stwarza się pozory działań, odpowiedzi na pisma nie dotykają meritum spraw, nie odpowiadają na zadane pytania etc. Jesteśmy przekonani, że taki stan rzeczy można zmienić systemowymi rozwiązaniami, z wielką korzyścią dla polskiej oświaty, jeśli zaistnieją ku temu odpowiednie warunki. W przypadku korespondencji z KO w Krakowie w sprawie omawianej wyżej interwencji oznacza to, że kuratorium przyjęło w komunikacji z nieznanych przyczyn rolę adwokata szkoły, a jednocześnie nie odpowiada na nasze pytania, ignoruje zgłaszane problemy (podchodzi do zgłoszenia wybiórczo), wreszcie nie informuje podmiotu zgłaszającego nieprawidłowości, że wprowadziła w szkole zalecenia pokontrolne. Musieliśmy wysłać do Kuratorium trzecie z kolei pismo i zastosować procedurę dostępu do informacji publicznej, żeby dowiedzieć się, że nasza interwencja przyniosła skutek (sic!), jest głęboko niezrozumiałe, że nie poinformowano nas o działaniach naprawczych i trudno to interpretować inaczej, niż jako próbę zniechęcenia nas do obywatelskiej aktywności. Być może przyczyną przemilczenia przez kuratorium wniosków pokontrolnych jest również ich jakość. Problem w tym kontekście dotyczy również kwestii komunikacji, w tym przypadku także między KO a kontrolowaną szkołą. Zalecenia wydają się wewnętrznie sprzeczne, kontrolerzy nie kwestionują treści i sposobu przeprowadzenia konkursu i towarzyszącej mu wystawy „pro life” ale jednocześnie zalecają przeprowadzenie natychmiast szkoleniowej rady pedagogicznej dotyczącej praw człowieka, praw ucznia. Dlaczego nauczyciele mają się szkolić, skoro szkolne konkursy i wystawy rzekomo nie są dyskryminujące i nie łamią praw ucznia? W jakim zakresie mają się szkolić w kwestii praw człowieka, skoro zalecenia tego nie formułują? Kontrolowana szkoła zapewne nie zna odpowiedzi na te pytania.
W sierpniu 2025 r. przesłaliśmy do MEN uwagi do „obywatelskiego projektu ustawy Prawo oświatowe” przedłożonego przez Stowarzyszenie Katechetów Świeckich, który jest próbą odwrócenia nieśmiałych zmian dokonanych na rzecz świeckości szkoły przez aktualny rząd. W reakcji na nowe przepisy wprowadzające jedną godzinę katechezy w tygodniu i uniemożliwiające wprowadzanie „okienek” dla uczniów nieuczęszczających na lekcje religii, środowiska klerykalne proponują całkowite zaprzeczenie świeckiego charakteru szkoły - 2 godziny obowiązkowej religii/etyki, krzyże w każdym pomieszczeniu, rekolekcje w szkole, i dopuszczenie modlitwy przed i po lekcjach. Założeniem projektodawców jest wprowadzenie obligatoryjnych zajęć z religii (lub etyki), połączone z ograniczeniem możliwości złożenia rezygnacji z udziału w tych lekcjach w trakcie roku szkolnego. W opinii fundacji narusza to wolność sumienia i wyznania dzieci, młodzieży, a także rodziców i jest sprzeczne z treścią art. 25 ust. 2 i art. 53 ust. 1, 2 i 6 Konstytucji, art. 6 ust. 2 i art. 10 pkt 1 ustawy o gwarancjach wolności sumienia i wyznania, wprowadza bowiem ustawowy mechanizm rzeczywistego zmuszania do udziału w praktykach religijnych pod pozorem rzekomego pluralizmu w wyborze zajęć religii i etyki. Koliduje to także z gwarantowanym przez Konstytucję prawem rodziców do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania religijnego i moralnego zgodnego ze własnymi przekonaniami, przy uwzględnieniu stopnia dojrzałości dziecka, jego wolności sumienia i wyznania oraz przekonań, wymusza bowiem dokonanie wyboru jednego z dwóch przedmiotów, bez pozostawienia alternatywy w postaci braku zapisu na obydwa, jak dotychczas.
Ponadto projekt nie zakłada żadnych ograniczeń w zakresie prowadzenia lekcji etyki przez katechetów, co rodzi uzasadnione podejrzenie, iż w praktyce możemy mieć do czynienia z iluzorycznym wyborem miedzy lekcjami religii i etyki, gdzie w przypadku obydwu przedmiotów uczniowie będą poddani obligatoryjnej indoktrynacji religijnej w majestacie prawa. Osoba posiadająca misję kanoniczną od biskupa Kościoła Katolickiego jest zobowiązana do krzewienia religii katolickiej i przestrzegania dogmatów tej religii w procesie edukacyjnym, łatwo sobie wyobrazić, że w tych uwarunkowaniach „etyka” zamieni się w praktyce w „etykę katolicką”.
W obecnym stanie prawnym rodzice (lub samodzielnie uczeń pełnoletni) mają możliwość złożenia rezygnacji z udziału dziecka w lekcjach, jeśli np. doświadczają nadużyć czy obserwują postawy indoktrynacyjne u nauczyciela, projektowana ustawa pozbawia ich tej możliwości. W taki sposób usuwa się z prawa oświatowego gwarancję niedyskryminacji i ochronę przed przejawami nietolerancji, a także pogłębia w praktyce możliwość indoktrynacji religijnej w szkołach.
Nauczycielem etyki nie powinna być osoba zobowiązana do przekazywania norm moralnych jednej religii[6]. W opinii fundacji należy również przyjąć zasadę, że nauczycielem etyki może być jedynie absolwent studiów filozoficznych lub absolwent podyplomowych studiów z filozofii lub etyki.
Należy zauważyć, iż wskazywana indoktrynacja religijna, która może zaistnieć na lekcjach etyki po wprowadzeniu opiniowanego projektu, będzie naruszać prawo do wolności wyznania i wychowania dziecka zgodnie z własnym światopoglądem i będzie jednocześnie budować atmosferę braku zaufania do władzy publicznej. Rodzice mają bowiem prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami (art. 53 ust. 3 Konstytucji). Warto także przypomnieć, iż na gruncie art. 53 ust. 4 Konstytucji jedynie dopuszcza się możliwość nauczania w szkole religii każdego kościoła lub innego związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji prawnej. Ewentualna realizacja tej możliwości powinna się odbywać z poszanowaniem zasady bezstronności władz publicznych w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych.
Kolejnym zagrożeniem dla przestrzegania praw człowieka w Polsce jest przedłożona treść art. 42e opiniowanego projektu, gdzie proponuje się, by ocena z religii lub etyki umieszczana była na świadectwie ukończenia szkoły bezpośrednio po ocenie z zachowania (ust. 1), ocena z religii lub etyki wliczała się do średniej ocen (ust. 3) i była uwzględniana także przy promocji do kolejnej klasy (ust. 4). Fundacja wskazuje, iż powyższe stanowiłoby kolejny przejaw dyskryminacji osób niewierzących i jawne faworyzowanie tych uczniów, którzy uczęszczać będą na religię.
Dodatkowo zauważmy, że nauczanie religii odbywa się na podstawie programów opracowanych i zatwierdzonych jedynie przez władze kościołów lub innych związków wyznaniowych, co skutkuje kształtowaniem arbitralnych i pozbawionych kontroli państwowej kryteriów oceniania. Rozszerzanie wpływu tego oceniania poprzez wliczanie ocen z katechezy do średniej to zagrożenie dla świeckiego charakteru szkoły publicznej oraz faworyzacja uczniów, którzy zdecydują się wybrać zajęcia z religii. Powiązanie zaś oceny z religii z promocją do kolejnej klasy stanowi wręcz zaprzeczenie świeckiego, szanującego prawa i wolności charakteru szkoły publicznej i krok w kierunku państwowego szkolnictwa o charakterze wyznaniowym.
Wolność religijna rozumiana tak, jak w przepisach Konstytucji RP, nie implikuje, wbrew twierdzeniom autorów opiniowanego projektu, iż ocena z religii winna być wliczana do średniej ocen ucznia, nawet w przypadku, gdy religia jest nauczana w szkole publicznej. Jak wskazuje się słusznie w doktrynie: „zaświadczanie przyswojonych przez uczniów treści nauczania religijnego w szkołach, tudzież wiążące się z tym rygory winny przybierać inną postać niż wszystkich innych przedmiotów szkolnych”.
Postulowane rozwiązanie należy zatem ocenić jako przeczące wolności religijnej oraz sprzeczne z konstytucyjną zasadą bezstronności władz publicznych w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, ponieważ jego rzeczywistym celem jest jedynie wspieranie religii katolickiej.
Art. 42h projektu zakłada możliwość umieszczania w pomieszczeniach szkolnych krzyży, odmawianie modlitw, w tym także przed i po zajęciach. Odwołując się do wcześniej już przytaczanych przepisów i standardów bezstronności światopoglądowej organów władzy publicznej, trudno doszukiwać się konieczności ustawowego uregulowania powyżej kwestii w oparciu o fragmentaryczne odwołanie się do Preambuły Konstytucji (pomijające zarazem jej istotny fragment, dotyczący osób niewierzących) i względy historyczne. W ocenie fundacji wprowadzenie tak daleko idących elementów konfesyjnych w szkołach skutkować będzie nierównością, kompleksową indoktrynacją religijną uczniów oraz będzie godzić w sferę wolności sumienia i wyznania rodziców oraz nauczycieli. Konfesyjny wystrój szkoły oraz wprowadzenie modlitwy do szkolnej rutyny należy również ocenić jako krok w kierunku państwowego szkolnictwa o charakterze wyznaniowym.
Fundacja stoi na stanowisku, iż szkoła publiczna powinna pozostać neutralna, a umożliwienie praktykowania wyznawanej religii przez uczniów nie może w żadnym wypadku ingerować w wolność sumienia i wyznania innych osób, w tym również uczniów bezwyznaniowych. Proponowane brzmienie zapisów projektu budzi obawy z uwagi na ryzyko dopuszczania na jego gruncie inicjowania praktyk religijnych przez dowolne osoby, w dowolnym czasie. Fundacja dostrzega ryzyko zaistnienia konfliktów i praktycznych problemów związanych z przeciwstawianiem się organizowaniu praktyk religijnych z uwagi na ochronę wolności sumienia i wyznania. Wprowadzenie ww. zapisów nie byłoby zgodne w kwestii wolności sumienia z intencjami twórców Konstytucji RP i jest realnym zagrożeniem dla pokojowej koegzystencji osób o różnych światopoglądach w szkole publicznej.
Dodatkowo należy zauważyć, że dywagacje autorów projektu na temat wychowania do wartości są pozbawione jakichkolwiek podstaw, nie są poparte żadnymi badaniami, nie przywołana została żadna literatura fachowa, dotycząca procesu socjalizacji wtórnej dzieci i młodzieży. Twierdzenie projektodawcy, jakoby (cyt.): „Zabieg ograniczania lekcji religii oraz niezastępowania jej etyką jest czynnikiem wspierającym wychowanie pokolenia nihilistów – osób nieuznających pewnych ani absolutnych, niewychodzących poza abstrakcję, wartości moralnych, w tym wartości chrześcijańskich i uniwersalnych wartości etycznych, ściśle powiązanych z godnością osoby ludzkiej i prawami człowieka” jest nie tylko fałszywe i obraźliwe wobec osób bezwyznaniowych, jest także najlepszym przykładem na fundamentalistyczne podejście do problematyki wolności sumienia i wyznania, przedstawiające „jedyną słuszną” absolutystyczną koncepcję pojmowania tejże wolności. Innymi słowy, pokazuje ono, że zamierzeniem projektodawcy jest instytucjonalizacja katolickiej indoktrynacji dzieci i młodzieży.
Dywagacje projektodawcy w przedmiocie negatywnych konsekwencji ograniczania zajęć z religii pomijają także istotny aspekt sprawiedliwości społecznej i antydyskryminacyjny charakter aktualnych rozwiązań w tej kwestii. Wyłączenie katechezy ze średniej z ocen kończy z nieuzasadnioną faworyzacją katolickich uczniów i nierównością w dostępie do nagród szkolnych oraz w rekrutacji do szkół średnich i wyższych. Likwidacja „okienek” w planach lekcji (dzięki zmniejszeniu wymiaru lekcji religii do jednej godziny w tygodniu) znosi zaś zjawisko na wskroś dyskryminacyjne.
Według opublikowanych badań CBOS, zleconych w 2025 r. przez Katolicki Uniwersytet Lubelski 47,5 proc. uczniów w wieku 18-21 lat nie chodzi na lekcje religii, a tylko 37 proc. deklaruje się jako wierzący. Wobec znanych powszechnie trendów społecznych nie sposób rozumieć intencji autorów opiniowanego projektu inaczej niż jako próby siłowego przeciwstawienia się zmianom społecznym, wymuszenie na obywatelach aktywności i decyzji niezgodnych z ich przekonaniami oraz próby łamania wolności sumienia. Dokonywana jest zatem – na mocy przepisów projektu – próba ograniczenia wolności sumienia obywateli, uczynienia ze szkoły publicznej narzędzia do utrzymania dominującej roli Kościoła Katolickiego, mimo postępującego spadku liczby osób, deklarujących się jako do niego przynależnych oraz pomimo wyraźnego spadku liczby uczniów zapisanych na religię.
Ponadto, również w sierpniu 2025 r. przesłaliśmy komentarz do planowanych zmian ministerstwa edukacji w ustawie o zmianie ustawy – Prawo oświatowe oraz niektórych innych ustaw (UD222) związanych m.in. z wprowadzeniem nowego organu Rzecznika Praw Uczniowskich. Pisaliśmy tak:
Fundacja Wolność od Religii od 14 lat zajmuje się problemami osób bezwyznaniowych w polskim szkolnictwie. Cieszymy się, że w prawie oświatowym znajdą się zapisy chroniące potencjalnie osoby bezwyznaniowe, dużą grupę obywateli, którą reprezentujemy. Szczególnie doceniamy, że pojawił się zapis o prawie każdego ucznia do równego traktowania z innymi uczniami, a także wolność od przemocy i od dyskryminacji ze względu na brak wyznania oraz literalnie wolność sumienia.
Nasze obawy budzi art. 1 pkt 3 projektowanej ustawy, wprowadzający do Prawa Oświatowego rozdział 2a i art. 42a. ust. 2. pkt. 3) i pkt. 4). Treść projektowanego art. 42a ust. 2 pkt 3, stanowić będzie powtórzenie regulacji konstytucyjnych. W ocenie fundacji, jest to zabieg zupełnie zbędny z uwagi chociażby na powszechnie obowiązujący charakter Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Projektowana konstrukcja przepisów budzi wątpliwości również pod względem prawidłowości legislacyjnej.
Fundacja stoi na stanowisku, iż szkoła publiczna winna pozostać neutralna, a umożliwienie praktykowania wyznawanej religii przez uczniów nie może w żadnym wypadku ingerować w wolność sumienia i wyznania innych osób, w tym również uczniów bezwyznaniowych. Proponowane brzmienie zapisu budzi obawy z uwagi na ryzyko dopuszczania na jego gruncie zainicjowania praktyk religijnych (np. podczas lekcji czy na przerwie na korytarzu szkolnym) przez dowolne osoby, w dowolnym czasie. Fundacja dostrzega ryzyko zaistnienia praktycznych problemów związanych z przeciwstawianiem się organizowaniu praktyk religijnych z uwagi na ochronę wolności sumienia i wyznania. Nie byłaby to interpretacja zgodna z intencjami twórców Konstytucji RP i jest ona realnym zagrożeniem dla pokojowej koegzystencji osób o różnych światopoglądach w szkole publicznej.
W perspektywie wielu lat naszej pracy na rzecz uczniów, rodziców i nauczycieli bezwyznaniowych uznajemy, że większym problemem nie jest brak odpowiednich zapisów w ustawie – Prawo oświatowe, tylko brak przestrzegania i egzekucji już istniejącego prawa, problemem jest praktyka polskiego szkolnictwa publicznego i brak odpowiednich reakcji ze strony instytucji państwa, szczególnie brak odpowiedniej reakcji na łamanie praw uczniów przez kuratoria oświaty.
W naszej opinii potrzebne jest wykształcenie odpowiednich kompetencji pracowników szkół i kuratoriów oświaty, a także wprowadzenie instytucjonalnego monitoringu praw człowieka i wolności sumienia w szkołach publicznych oraz zagwarantowanie realnej egzekucji w przypadku łamania praw człowieka przez szkoły.
Spodziewamy się, że kwestii tej nie rozwiąże samo dopisanie w art. 42a. ust. 1. pkt. 18) treści o „prawie do składania skarg i wniosków we wszelkich sprawach związanych z działalnością szkoły”, choć rozumiemy, że ten zapis ma intencję zabezpieczenia uczniów i rodziców przed represjami związanymi z samym złożeniem skargi (a także umożliwienie im skargi, co jest istotne). Przede wszystkim uważamy, że należy zapewnić rodzicom i uczniom rzetelne rozpatrywanie ich skarg, dziś w wielu przypadkach tak się nie dzieje, a kuratoria oświaty wcielają się w rolę adwokatów szkół pozostawiając uczniów i rodziców bezradnych i bezbronnych.
Wśród wielu istotnych i bardzo potrzebnych zapisów opiniowanej propozycji brakuje naszym zdaniem jednej kwestii – neutralnej sfery symbolicznej szkoły, tj. wybór patrona, godła, hymnu, korytarze, sale szkolne oraz strony internetowe i media społeczne itp. wolne od propagandy religijnej i jakiejkolwiek innej. Aktualnie w wielu szkołach ma miejsce dominacja i przemoc symboliczna w rodzaju propagandowych gazetek na korytarzach szkolnych czy krzyży umieszczonych nad godłem państwa w salach lekcyjnych.
Szkoła publiczna powinna pozostawać neutralna światopoglądowo, a organizacja praktyk religijnych całkowicie poza jej gestią, szczególnie przy udziale władz szkolnych.
PRZYKŁADY INTERWENCJI W OBSZARZE EDUKACJI
Zgłaszane naruszenia dotyczyły głównie poniższych obszarów:
- obchodzenia ważnych rocznic czy innych wydarzeń ogólnoszkolnych z ujętą w agendzie mszą rzymskokatolicką, często wplecioną w sam środek wydarzeń (lekcje odwołane, uczniowie niekatoliccy “w przechowalni” na świetlicy lub w bibliotece, nauczyciele przymuszani do opieki nad uczniami w czasie wydarzeń religijnych),
- religii w środku zajęć, również pomimo wejścia w życie (od września 2025 r.) postanowień o konieczności umieszczania jej przed lub po zajęciach obowiązkowych (m.in. Zespół Szkół Ekonomicznych i Mundurowych w Chełmie, Zespół Szkół nr 2 im. Sybiraków w Nowym Sączu, Technikum nr 10 w Warszawie, Szkoła Podstawowa nr 10 w Gliwicach),
- sposobu organizacji rekolekcji (praktyki religijne na terenie szkół, odwoływanie lekcji i zastępowanie ich „opieką” nad uczniami w świetlicy lub bibliotece, zbieranie oświadczeń o nieuczestniczeniu w rekolekcjach, umieszczanie w profilach szkół indoktrynujących zaproszeń na rekolekcje lub nacechowanych religijne podsumowań tych wydarzeń).
Oto szczegółowy przebieg wybranych interwencji:
I. Labubu narzędziem diabła
W dniach 29 września 2025 r. oraz 15 października 2025 r. fundacja zwracała się z pisemnie do dyrekcji Szkoły Podstawowej nr 14 w Radomiu w związku z otrzymaną od rodziców uczniów informacją o niedopuszczalnej indoktrynacji prowadzonej przez dyrekcję szkoły za pośrednictwem dziennika elektronicznego.
Pani Monika Czubak, wicedyrektor szkoły, skierowała poprzez dziennik elektroniczny Librus – do wszystkich rodziców i opiekunów prawnych, zarówno tych, którzy wyrazili życzenie uczestnictwa ich dzieci w katechezie, jak i do tych którzy nie składali tego rodzaju oświadczeń – informację dotyczącą lalki Labubu, jako narzędzia diabła. Link załączony do wiadomości – przestrzegającej przed używaniem lalek Labubu przez dzieci pochodził z portalu prowadzonego przez rzymskokatolickiego księdza, portalu silnie nacechowanego światopoglądowo i zawierającego odniesienia do propagowanej wiary w anioły i diabły.
Informacja przekazana rodzicom uczniów uczęszczającym do szkoły zawierała religijne przekonanie, że „lalka jest narzędziem diabła” (Cytaty z materiału: „Dzieci obdarowane taką lalką zaczynają odczuwać dziwny ciężar w sercu, tracą chęć do modlitwy i stają się nerwowe”, „One wpisują się w szeroki kontekst działania złego, który zawsze próbuje wejść przez to, co lekceważymy. Każdy przedmiot, który nosi w sobie inspirację demoniczną lub okultystyczną, może stać się punktem zaczepienia dla złego ducha. Diabeł chętnie korzysta z mody, sztuki i popkultury, aby w niepozorny sposób przenikać do domów i serc”).
W dniu 21 października 2025 r. otrzymaliśmy odpowiedź od dyrektora szkoły Pana J. Rychlickiego, który stwierdził, iż nie widzi nic złego w przekazywaniu tak silnie nacechowanych religijnie treści wszystkim rodzicom uczniów (sic!). Dyrektor twierdzi, iż „to że link pochodzi z portalu prowadzonego przez rzymskokatolickiego księdza, nie oznacza, że nie można takiej treści przekazać rodzicom uczniów”.
Wiadomość przekazana rodzicom przez dyrekcję nie była informacją neutralną i dotyczącą rzeczywistego bezpieczeństwa dzieci. Był to komunikat, w którym wyraźnie stwierdza się, że „posiadanie czy zabawa lalką Labubu naraża dziecko na zniechęcenie do modlitwy i działania prowadzone przez szatana”. Takie stanowiska głoszone są przez kościoły, w tym Kościół rzymskokatolicki i jego reprezentantów. Nie jest to stanowisko naukowe (a nawet w pewnym sensie jest antynaukowe, ponieważ zawiera treści niesprawdzone i niesprawdzalne w sensie naukowym), eksperckie i neutralne. Nie jest rolą dyrekcji szkoły publicznej rozstrzyganie o istnieniu „diabłów i aniołów”, jak również nie jest kompetencją dyrekcji szkoły publicznej zajmowanie stanowiska w sprawach teologicznych (zakładamy, że sprawa nie jest jednoznaczna dla samych katolików, ale nie jest to w gestii naszych zainteresowań i nie powinno być tematem podejmowanym przez władze instytucji publicznej).
Jednocześnie wyżej opisane zaangażowanie przez dyrekcję szkoły publicznej w rozstrzyganie sporów teologicznych i narzucanie tych rozstrzygnięć uczniom i rodzicom jest wykraczaniem poza uprawnienia, jest nieuzasadnione tj. stanowi złamanie zasady legalizmu, gdyż brak mu właściwych podstaw. Zgodnie z wyrażoną w art. 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej zasadą legalizmu, organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa, co jest jednoznacznie rozumiane jako nakaz ścisłej wykładni przepisów kompetencyjnych oraz stosowania zasady „co nie jest im dozwolone, jest zakazane„. (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 27 maja 2002 r., K 20/01).
Kwestią, na którą należy zwrócić uwagę pozostaje także utrudnianie dostępu do lekcji etyki. Dyrektor, w odpowiedzi na pismo fundacji, informuje, że lekcje etyki nie są w szkole organizowane, jednak jednocześnie szkoła przedkłada rodzicom do podpisania oświadczenia o woli organizowania katechezy.
W związku z tymi naruszeniami i obojętnością dyrekcji szkoły skierowaliśmy skargę do kuratorium. Wówczas, 14 listopada 2025 r. wpłynęło jeszcze jedno pismo od dyrekcji szkoły, w którym stwierdzono, iż „zostały wyciągnięte konsekwencje służbowe wynikające z artykułu 108 Kodeksu Pracy. Mając na uwadze nienaganną postawę i dotychczasowe wywiązywanie się z powierzanych zadań wynikających z zajmowanego stanowiska należy rokować, że w przyszłości nie wystąpią zachowania wykraczające poza kompetencje wicedyrektora szkoły dotyczące organizacji pracy”. A także: „doceniając słuszność uwagi Fundacji Wolność od Religii w sprawie dostępu do zajęć lekcji etyki podjęto decyzję o zebraniu pisemnych oświadczeń od rodziców „(…) podczas listopadowych zebrań.
W dniu 17 listopada 2025 r. Kuratorium Oświaty w Warszawie przesłało fundacji odpowiedź o treści podobnej do powyższej.
II. Msze szkolne
Szkoła podstawowa nr 6 w Kościerzynie obchodziła swoje 40-lecie rzymskokatolicką mszą zgodnie z poniższym harmonogramem:
Program uroczystości, kl. 1 – 3:
- 8.00 – 8.45 – zajęcia z wychowawcą w salach lekcyjnych
- 9.00 – dzieci wraz z opiekunami wychodzą na uroczystą mszę świętą do Kościoła pw. Świętej Trójcy w Kościerzynie
- 10.45 – powrót z kościoła, dzieci udają się na obiad a następnie do domu lub do świetlicy
- 12.00 uroczysta akademia dla trójki uczniów z każdej klasy (klasy 1-2) i pełne klasy 3 wraz wychowawcami.
Dyrekcja szkoły w pisemnym komunikacie do rodziców przekazała, iż „rodzice dzieci, którzy sobie nie życzą udziału dziecka w liturgii muszą poinformować wychowawcę do środy – 8 października 2025 r. o BRAKU ZGODY.”
W październiku 2025 r. fundacja korespondowała w tej sprawie z dyrekcją szkoły. Dyrekcja w swojej odpowiedzi z dnia 20 października 2025 r. stwierdza, że „Informacja o mszy została przekazana w formie ogłoszenia, a rodzice mogli wyrazić chęć udziału dziecka poprzez zgłoszenie wychowawcy. Szkoła nie wymagała pisemnych zgód ani oświadczeń o braku zgody”. I było to kłamstwo, gdyż w komunikacie przekazanym rodzicom przez dziennik elektroniczny widniała informacja: „Jeśli Rodzice nie życzą sobie udziału dziecka w liturgii, zapewnimy opiekę świetlicową. Prosimy poinformować wychowawcę klasy do środy – 8 października 2025 r. o ewentualnym braku zgody na udział dziecka w liturgii. (…) Zwracamy się do Państwa z prośbą, aby do środy – 8 października przekazać wychowawcy dziecka informację o potrzebie opieki świetlicowej tego dnia z podaniem orientacyjnej godziny odbioru dziecka”.
Ponadto zwracaliśmy uwagę dyrekcji szkoły, iż święto szkoły winno być uroczystością skierowaną do wszystkich uczennic i uczniów uczęszczających do szkoły, nie tylko do uczniów katolickich. Do tej publicznej placówki oświatowej uczęszczają uczniowie bezwyznaniowi i zostali przez dyrekcję szkoły wykluczeni z oficjalnych uroczystości. Msza jako wydarzenie o charakterze wyznaniowym powinna pozostawać poza regułami szkolnymi, co pozwoli na nieujawnianie wyznania przez osoby, które nie chcą brać udziału w takim wydarzeniu, jak również na zachowanie konstytucyjnych standardów niedyskryminacji i równego traktowania uczniów. Jest to również rażący przykład braku poszanowania przez dyrektora szkoły prawa i reguł demokratycznych poprzez uprzywilejowanie jednego ze związków wyznaniowych i promowanie religii rzymskokatolickiej w szkole publicznej, wymuszania uczestnictwa w obrzędach religijnych oraz wykluczenia z uroczystości szkolnej uczniów należących do innych niż katolicy grup.
Dyrekcja w swojej odpowiedzi do fundacji używa argumentu, iż „pomysł włączenia mszy w program obchodów wynikał z tradycji szkoły oraz propozycji przedstawicieli społeczności szkolnej (nauczycieli i rodziców), przy zachowaniu zasady dobrowolności udziału”. Argument ten jest wyjątkowo bałamutny, gdyż jeszcze nie tak dawno tradycją polską było bicie dzieci, a dziś jest to prawnie zabronione. Nie można krzywdy dzieci, ani łamania prawa stanowionego oraz praw uczniów, rodziców i nauczycieli usprawiedliwiać tradycją.
Dyrektor usprawiedliwiał również swoje działanie argumentem, że żaden rodzic nie zgłosił dyrekcji szkoły sprzeciwu wobec takiej organizacji wyjścia szkolnego na mszę rzymskokatolicką. Powyższy argument jest również bałamutny, istnienie bądź nieistnienie skarg od rodziców nie rozstrzyga meritum sprawy, same zaś skargi można próbować ukrywać. Rodzice mogą obawiać się składania imiennych skarg wobec dyrekcji szkoły nie mniej niż nauczyciele. Brak tego rodzaju skarg nigdy nie powinien być usprawiedliwieniem dla indoktrynacji, wykluczenia i dyskryminacji osób o innym niż katolicki światopoglądzie mających miejsce w edukacji publicznej.
W konsekwencji po otrzymaniu odpowiedzi dyrekcji zwróciliśmy się ze skargą do kuratorium oświaty. W dniu 6 listopada 2025 r. wpłynęła odpowiedź z Kuratorium Oświaty w Gdańsku, Delegatura w Kościerzynie. Dyrektor Delegatury w Kościerzynie, Pani Joanna Sawczyn nie odnosi się do kłamstwa dyrektora szkoły, który twierdzi, że nikt nie wymagał od rodziców zgłoszeń o braku udziału w mszy. Ponadto Kuratorium informowało, że to dyrektor szkoły wraz z Radą Rodziców decyduje o porządku obchodów święta szkoły w tym również względzie czy rzymskokatolicka msza będzie częścią uroczystości (sic!) i wszystko odbyło się zgodnie z prawem i ludzką przyzwoitością. Odpowiedź Dyrektor Delegatury w Kościerzynie, Pani Joanny Sawczyn, na nasze pismo rozpoczynała się od ataku na fundację (sygnalistę), która w imieniu rodziców prosi kuratorium o pomoc. Pani dyrektor sugerowała, że informacje, którymi się posługujemy nie pochodzą od rodziców z ww. szkoły (więc może nawet nie występujemy w ich imieniu), mimo iż jako załącznik w naszej korespondencji ze szkołą pojawił się jako dowód w sprawie, cytat z komunikatu szkoła – rodzice, który od nich otrzymaliśmy. Jest to trudne do wytłumaczenia zachowanie, które naszym zdaniem można zrozumieć jedynie chęcią obrony dyrekcji szkoły za wszelką cenę, jako jedyną motywacją działań kuratorium.
Jesteśmy przekonani, że nawet, gdyby nasze informacje pochodziły z pośredniego źródła, niewypełnione obowiązki kuratorium pozostają te same. Jednocześnie chcemy podkreślić, że nasza fundacja podejmuje w szkołach interwencje wyłącznie w przypadku zgłoszenia przez rodziców/uczniów/nauczycieli danej szkoły i w porozumieniu z nimi. To uczniów i rodziców w pierwszej kolejności dotyka rozczarowanie z powodu braku obrony ich podstawowych praw przez instytucje do tego powołaną i to oni będą najbardziej oczekiwać na właściwą reakcję władz. Ponadto kuratorium nie przeprowadziło w szkole kontroli, a jedynie zadowoliło się informacjami od dyrekcji i nie zweryfikowało tych informacji, ani zareagowało na to, że są one przynajmniej częściowo sprzeczne z informacjami od rodziców/fundacji tj. co najmniej nie odniosło się do kłamstwa dyrektora szkoły, który twierdził w piśmie do fundacji, że nikt nie wymagał od rodziców zgłoszeń o braku udziału w mszy.
Szkole nie wydano żadnych zaleceń. Kuratorium Pomorskiego w osobie dyrektor Sawczyn nie niepokoił fakt, że w SP nr 6 nie ma lekcji etyki, uroczystości szkolne są utożsamiane z religijnymi, wpisywane w ramowy plan nauczania (a społeczność szkolna jest o tym informowana w sposób obcesowy, arogancki), dyrekcja szkoły publicznej organizuje wydarzenia religijne, co jest złamaniem zasady neutralności władz i zasady legalizmu. Kuratorium nie zareagowało także na fakt, iż szkoła nie powinna zobowiązywać rodziców do ujawniania swoich przekonań religijnych i wyznania poprzez wymaganie od nich przedstawiania oświadczeń negatywnych. Uznanie tego działania za nieprawidłowość potwierdzano wielokrotnie w historii naszej korespondencji z instytucjami publicznymi, m.in. Rzecznikiem Praw Obywatelskich i Ministerstwem Edukacji Narodowej, miało to być też przedmiotem informacji dla kuratoriów oświaty.
W związku z przysłanym stanowiskiem Kuratorium Oświaty fundacja zwróciła się ze skargą na działania Kuratora do Wojewody Pomorskiego, Rzecznika Praw Obywatelskich i Ministry Edukacji.
Sprawę potraktowaliśmy jako niezwykle ważną dlatego, iż w naszej ocenie szkoła dopuściła się wielu nieprawidłowości, z których każda powinna się spotkać z reakcją instytucji o obowiązkach i uprawnieniach kontrolnych, mimo to kuratorium oświaty w ramach podjętej kontroli stanęło jednoznacznie po stronie szkoły. W naszej ocenie jest to kwestia fundamentów państwowości, praworządności i demokracji. Prosiliśmy o zobligowanie Pomorskiego Kuratorium Oświaty do ponownego rozpatrzenia wyżej opisanej sprawy, a także do zobowiązania kuratorium do reagowania na przypadki łamania przez szkoły publiczne prawa stanowionego oraz praw rodziców, uczniów i nauczycieli. Zwracaliśmy uwagę, iż pozostawienie tej sprawy bez adekwatnej reakcji oznacza, że uczniowie i rodzice ww. szkoły, którzy zwrócili się do nas o pomoc, pozostaną ze swoimi problemami bezbronni, bez jakiegokolwiek wsparcia ze strony instytucji państwowych.
W dniu 9 grudnia 2025 r. wpłynęła odpowiedź Wojewody Pomorskiego na skargę fundacji. Wojewoda informuje, że kuratorium odbyło „spotkanie wyjaśniające z dyrektorem”, ponadto dyrektor wyjaśnił, że msza była częścią oficjalnych uroczystości za zgodą organu prowadzącego i skarga fundacji jest bezzasadna.
Rzecznik Praw Obywatelskich pisząc do kuratorium z prośbą o wyjaśnienia, pytał: „czy w ocenie Pana Kuratora przyjęty w szkole sposób organizacji uroczystości, który przewidywał udział społeczności szkolnej we wpisanej w plan uroczystości szkolnych mszy świętej z jednoczesnym dopuszczeniem wyrażenia przez rodzica sprzeciwu względem udziału dziecka w liturgii jest dopuszczalny, mając na uwadze konstytucyjnie chronione prawo do nieujawnienia swojego światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania. Będę także wdzięczna za wskazanie, czy w ocenie Pana kuratora taki sposób organizacji uroczystości nie rodzi wątpliwości w kontekście poszanowania praw nauczycieli, którzy mogą czuć się zmuszeni do uczestniczenia w praktykach religijnych np. z uwagi na podległość służbową.” W dniu 30 stycznia 2026 r. otrzymaliśmy odpowiedź z Biura RPO: „Z materiałów udostępnionych przez szkołę wynikało, iż nauczyciele już na etapie przygotowywania uroczystości jubileuszu 40-lecia szkoły byli powiadamiani o planowanym przebiegu uroczystości i mogli zgłaszać swoje uwagi i zastrzeżenia zarówno do dyrekcji, jak i do powołanego na tę okoliczność zespołu. Podkreślono, iż Szkoła Podstawowa nr 6 w Kościerzynie funkcjonuje w społeczności silnie przywiązanej do tradycji i praktyk religijnych większości rodziców.
Uprzejmie informuję, że Rzecznik Praw Obywatelskich uznaje, że z uwagi na etap sprawy, tj. zakończenie szkolnych uroczystości w Szkole Podstawowej nr 6 w Kościerzynie, stosownym działaniem było zwrócenie szczególnej uwagi Pomorskiego Kuratora Oświaty na zgłoszony problem. Rzecznik nie stwierdził dostatecznych podstaw do kierowania kolejnych pism do organów (np. do dyrektora szkoły), w których mógłby przedstawić konkretne rekomendacje. RPO stoi na stanowisku, że społecznościom szkolnym powinien przysługiwać pewien zakres swobody w organizowaniu swoich aktywności, współpracy z różnymi podmiotami i kształtowaniu swojego otoczenia.
III. Msze szkolne
Szkoła Podstawowa nr 387 w Warszawie zaplanowała na dzień 5 września 2025 r. (piątek), w miejsce zajęć dydaktycznych, wyjście do kościoła na mszę rzymskokatolicką dla uczniów klas III – VIII. Uczniowie mieli przebywać w kościele pod opieką nauczycieli, którzy w tym czasie mieli planowe lekcje z daną klasą. Fundacja podjęła interwencję, zwracaliśmy uwagę, że wyjścia na wydarzenia religijne związane z uczęszczaniem na zajęcia z religii określonego wyznania, powinny być organizowane przez katechetów, tym bardziej że w szkole 60,6% uczniów uczęszcza na religię (w klasach młodszych 76,3% oraz w klasach starszych 49,3%). Nie ma żadnego uzasadnienia dla przerywania lekcji po to, by zorganizować wydarzenie dla osób związanych z jednym wyznaniem i jednocześnie stawiania niekatolickiej części szkolnej społeczności w niekomfortowej sytuacji oraz łamania konstytucyjnych praw obywateli. Organizacja praktyk religijnych to wewnętrzna sprawa związków wyznaniowych, a angażowanie nauczycieli – niezależnie od ich światopoglądu – do opieki nad uczniami biorącymi udział w mszy rzymskokatolickiej – wykracza poza ustawowe gwarancje bezstronności władzy publicznej i poza obowiązek organizacji lekcji religii, narusza zasadę legalizmu oraz podstawowe prawa obywatelskie jak prawo do nieujawniania światopoglądu. Wydarzenie, jak opisane powyżej, może zorganizować parafia w godzinach popołudniowych, będzie ono wtedy wolne od znamion segregacji, bezkonfliktowe i zgodne z prawem.
Po naszej interwencji msza została przełożona na czas po zajęciach dydaktycznych.
IV. Msze szkolne
Dyrekcja Szkoły Podstawowej nr 15 w Wałbrzychu przekazała nauczycielom komunikat, iż na dzień 26 czerwca 2025 r. godz. 10.50 (w miejsce zajęć dydaktycznych) odbędzie się „msza święta podsumowująca rok szkolny”. Wyjście uczniów do kościoła rzymskokatolickiego odbędzie się „pod opieką nauczycieli, którzy w tym czasie mają zaplanowane lekcje z daną klasą.”. Nie zaproponowano żadnej alternatywy ani nauczycielom, ani uczniom, którzy nie życzą sobie uczestnictwa w obrzędach religijnych. W takiej sytuacji nauczyciele, chcąc odmówić muszą zgłosić jawny sprzeciw. Dyrektor nie wie, który z nauczycieli jest lub nie jest katolikiem, ale zleca wszystkim wyjście do kościoła na mszę w ramach obowiązków służbowych. Podjęliśmy interwencję zwracając uwagę dyrekcji szkoły na niewłaściwy sposób organizowania pracy szkoły i dyskryminację nauczycieli, w konsekwencji w dniu 9 lipca 2025 r. fundacja otrzymała odpowiedź dyrektora szkoły, który poinformował, że szkoła odwołała swój udział w mszy.
V. Msze szkolne
Szkoła podstawowa nr 12 w Płocku na dzień 28 lutego 2025 r. w miejsce zajęć dydaktycznych zaplanowała wyjście do kościoła na mszę rzymskokatolicką z okazji upamiętnienia Żołnierzy Wyklętych. Wyjście ze szkoły nastąpiło o godz. 10.50 zaś powrót o godz. 12.15. Uczniowie przebywali w kościele pod opieką wychowawców/nauczycieli. Wydarzenie zostało opisane w dzienniku elektronicznym jako – Uroczystości upamiętniające Żołnierzy Wyklętych. Jak twierdziła Pani Dyrektor szkoły w odpowiedzi do fundacji „Wyjście grupowe odbyło się w ramach wychowania fizycznego. Spotkanie związane było również z okolicznościowym biegiem ulicami miasta”. Na pytanie fundacji: Kto był inicjatorem zastąpienia zajęć dydaktycznych mszą w kościele? Kiedy dyrekcja szkoły podjęła decyzję o udziale w mszy?, dyrekcja udzieliła następującej odpowiedzi „Głównym wydarzeniem związanym z upamiętnieniem Żołnierzy Wyklętych był bieg ulicami miasta. Krótka msza była jednym z elementów uroczystości. Decyzja została podjęta kilka przed ich terminem.”. W bieżącym roku szkolnym na zajęcia religii rzymskokatolickiej uczęszcza 428 uczniów, co stanowi 78% wszystkich uczniów w szkole.
VI. Oceny za udział w mszy
W roku 2025 rozstrzygnięta została nasza interwencja z końca 2024 r. w sprawie wystawiania ocen cząstkowych z zachowania uczniów z powodu ich uczestnictwa w mszach rzymskokatolickich w intencji rozpoczęcia i zakończenia roku szkolnego. W związku z praktyką wpisywania przez wychowawców ocen cząstkowych z zachowania za uczestnictwo w mszy rzymskokatolickiej (również weryfikowania obecności w kościele), stanowczo podkreślaliśmy, że uczniowie niebędący katolikami, chcąc pozostać w zgodzie ze swoim światopoglądem mają nierówny i gorszy dostęp do ocen z zachowania.
Dnia 31 grudnia 2024 r. fundacja wysłała pisma do Małopolskiego Kuratorium Oświaty oraz Urzędu Miasta i Gminy w Wieliczce. Wnieśliśmy o przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego w sprawie i podjęcie odpowiednich środków nadzorczych.
Podczas kontroli stwierdzono, że zarzuty dotyczące oceniania zachowania uczniów za udział w mszach świętych rozpoczynających i kończących rok szkolny. Dyrektor podczas kontroli argumentowała, że udział w mszach świętych jest elementem tradycji Szkoły. Jednakże w Statucie Szkoły nie ma zapisów dotyczących takich tradycji, a udział w praktykach religijnych nie stanowi statutowego kryterium oceniania zachowania uczniów.
Wizytatorzy stwierdzili nieprawidłowości w bieżącym ocenianiu zachowania uczniów uwzględniającym ich udział w praktykach religijnych, traktowane jako zaangażowanie w życie szkoły i klasy, jest niewłaściwe. Uczestnictwo w praktykach religijnych nie może być traktowane jako respektowanie zasad lub wypełnianie obowiązków ucznia.
W dniu 20 stycznia 2025 r. wpłynęła odpowiedź od Burmistrza Miasta i Gminy Wieliczka, informująca, iż w wyniku działań podjętych przez dyrektora zostały zmienione zasady oceniania zachowania uczniów poprzez niestosowanie kryterium uczestnictwa w praktykach religijnych.
W dniu 29 stycznia 2025 r. wpłynęło pismo z Małopolskiego Kuratorium Oświaty zamykające – z sukcesem – naszą interwencję. Kuratorium złożyło obszerne wyjaśnienia oraz stanowisko, w którym stanowczo stwierdza, iż oceny zachowania nie mogą obejmować oceny udziału w praktykach religijnych. Postawa Dyrektor Szkoły i zmianę wyjaśnień w zależności od tego komu udziela odpowiedzi, tj. jednak mijanie się prawdą, pozostawiamy z nadzieją, że wyciągnięto z naszej interwencji solidną lekcję i kolejne interwencje w tej placówce nie będą potrzebne.
VII. Rekolekcje w szkołach
Rekolekcje w Szkole Podstawowej im. M. Konopnickiej w Dziekanowie Leśnym w Łomiankach zostały zorganizowane przez Kościół rzymskokatolicki na terenie szkoły publicznej w dniach 31.03.25 – 01.04.25 (02.04.2025 wyjście do kościoła parafialnego). Rodzice w większości nie otrzymali od wychowawców informacji o sposobie organizacji rekolekcji ustalonym przez dyrektora z proboszczem a jeśli otrzymali to dopiero w dniu ich rozpoczęcia 31.03.2025 r. Nikt nie prosił rodziców o złożenie oświadczeń, że życzą sobie, aby dziecko zostało zabrane przez nauczycieli do sali gimnastycznej w celu odbycia praktyk religijnych, nikt nie zbierał tzw. zwolnień dziecka z zajęć szkolnych w celu umożliwienia uczestnictwa w rekolekcjach. Dzieci zostały wyprowadzone przez nauczycieli do sali gimnastycznej na podstawie decyzji dyrektora, a nie indywidulanych zgód rodziców (Rada Rodziców nie może decydować o udziale w rekolekcjach poszczególnych uczniów; Konstytucja RP Art. 48 ust. 1 Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania). Uczniowie, niebiorący udziału w rekolekcjach musieli w tym czasie przebywać na zajęciach opiekuńczych (lekcje odwołane). Zwróciliśmy się z pytaniami do dyrekcji szkoły i prośbą o szczegółowe wyjaśnienia. W dniu 15 kwietnia 2025 r. wpłynęła odpowiedź dyrekcji szkoły. Dyrektor szkoły informował, że „żaden uczeń nie został zwolniony na rekolekcje przez rodziców, co przecież samo przez się oznacza, że dyrektor nie miał prawa udzielić zwolnienia z lekcji tym uczniom.
W związku z treścią przesłanej odpowiedzi w dniu 18 kwietnia 2025 r. fundacja skierowała skargę do Kuratorium Oświaty w Warszawie. Zwracaliśmy uwagę kuratora, iż w poniedziałek i wtorek wszyscy uczniowie zapisani na lekcje religii katolickiej zostali zabrani przez nauczycieli do sali gimnastycznej w celu odbycia praktyk religijnych. Szkoła przed wydarzeniem nie spełniła obowiązku zebrania od rodziców zwolnień dzieci z zajęć szkolnych. Dzieci zostały wyprowadzone przez nauczycieli do sali gimnastycznej na podstawie decyzji dyrektora, który uznaje, że zapisanie dziecka na zajęcia religii jest deklaracją wiary i jednoczesną zgodą na jego uczestnictwo we wszelkich praktykach religijnych w przyszłości. Możliwe, że na tej samej zasadzie uczniowie zabierani są na msze z okazji rozpoczęcia lub zakończenia roku szkolnego, prosiliśmy o dołączenie tego wątku do kontroli. Ponadto wychowawcy „zniknęli” ze szkoły na czas mszy rekolekcyjnej (co również rodzi poważne pytania w kwestii praw człowieka). W opinii fundacji i rodziców uczniów niezapisanych na religię sytuacja nosi cechy segregacji i dyskryminacji wobec uczniów, którzy nie uczestniczyli w uroczystości religijnej.
W dniu 19 maja 2025 r. wpłynęła odpowiedź z Kuratorium Oświaty w Warszawie. Kuratorium informowało fundację, iż przepisy prawa nie określają, w jakim czasie rodzice uczniów powinni być poinformowani o sposobie organizacji rekolekcji, jednak dyrektor powinien zawiadomić rodziców skutecznie, zaraz po ustaleniu sposobu organizacji rekolekcji. Zwrócono Dyrektorowi uwagę na konieczność wypracowania skutecznych działań w tym zakresie. Przepisy prawa wprost nie nakładają na dyrektora szkoły obowiązku żądania od rodzica pisemnego oświadczenia o wyrażeniu zgody na uczestnictwo jego dziecka w rekolekcjach, a tym samym zwolnienia z zajęć edukacyjnych, które powinny być wtedy organizowane. Zgodnie z §1 ust. 2 ww. rozporządzenia szkoła ma obowiązek odebrania od rodziców pisemnego oświadczenia dotyczącego życzenia organizacji lekcji religii w szkole. Udział uczniów uczęszczających na zajęcia z religii katolickiej w organizowanych rekolekcjach, jest coroczną praktyką znaną rodzicom. Natomiast w czasie rekolekcji szkoła nie jest zwolniona z realizowania funkcji opiekuńczej i wychowawczej. Zajęcia opiekuńcze – łącznie na 3 godzinach zostały zorganizowane dla uczniów nieuczestniczących w rekolekcjach.
W związku z powyższym dyrektorowi Szkoły Podstawowej w Dziekanowie Leśnym wskazano na potrzebę szczegółowego konsultowania organizacji rekolekcji z rodzicami uczniów, aby każdy rodzic i każdy uczeń był przekonany, że jego prawa są przestrzegane oraz wypracowania skutecznych sposobów informowania rodziców o terminach rekolekcji.
VIII. Rekolekcje w szkołach
Podobną odpowiedź Kuratorium w Warszawie otrzymaliśmy również w sprawie szkoły podstawowej w Umiastowie, w której to rekolekcje wielkopostne zostały zorganizowane przez Kościół rzymskokatolicki na terenie szkoły publicznej w dniach 31.03.25 – 02.04.25 (02.04.2025 msza odbyła się w sali gimnastycznej). Zarówno Wioletta Krzyżanowska, Mazowiecki Kurator Oświaty jak i dyrektor szkoły uważają, że ten sposób organizacji rekolekcji jest zgodny z obowiązującym prawem.
Niejako podsumowując dwuletni okres naszego intensywnego interwencjonizmu w sprawie sposobu organizacji rekolekcji w polskich szkołach, w lutym 2026 r. wystosowaliśmy apel do wszystkich rodziców, nauczycieli i uczniów z prośbą w wsparcie naszych działań i nacisk oddolnych wobec ministra edukacji, poprzez wysyłanie pism (wzór opublikowaliśmy pod apelem na stronie www). Prosimy o pisanie w tej sprawie do Ministry Edukacji oraz Rzecznika Praw Obywatelskich, prosimy także, żebyście kontaktowali się lokalnie z kuratoriami oświaty oraz z biurami poselskimi waszych reprezentantów. Wykorzystajmy każdą okazję i każdą drogę komunikacji (e-mail, telefon, poczta tradycyjna), możecie skorzystać z wzorów pism, które zamieszczamy poniżej. Decydenci muszą odczuć, że nie ma zgody społeczeństwa na okazjonalne zawieszanie podstawowych reguł w szkolnych społecznościach, brak szacunku dla osób bezwyznaniowych i mniejszości wyznaniowych czy wreszcie dezorganizację pracy szkół. Rekolekcje nie muszą być organizowane w miejsce lekcji, mogą i powinny być prowadzone bez wymuszeń, indoktrynacji, dyskryminacji i zaburzania pracy szkoły.
Niestety ministerstwo edukacji pozostaje głuche na nasze informacje, wciąż powtarza zgraną formułę „nie mamy żadnych zgłoszeń o nieprawidłowościach” i pozwala kuratorom tworzyć praktyki i prawo, które ma się zupełnie nijak do wolności obywateli i atmosfery świeckości w państwie czy nawet odrębności instytucji Kościoła od państwa.
Całość korespondencji fundacji w sprawie rekolekcji oraz interwencje fundacji od 2014 r. znajdziecie tutaj:
https://wolnoscodreligii.pl/category/dzialania/rekolekcje_jaselka/
Podsumowanie 2024 roku
Podsumowanie 2024 roku
W roku 2024 udzieliliśmy wsparcia prawnego ponad 400 osobom, udostępnialiśmy wzory pism, jak również wysłaliśmy ponad 150 pism o charakterze interwencyjnym. Zgłaszane naruszenia dotyczyły głownie: - sposobu organizacji rekolekcji (praktyki religijne na terenie szkół, odwoływanie lekcji i zastępowanie ich „opieką” nad uczniami w świetlicy lub bibliotece, zbieranie oświadczeń o nieuczestniczeniu w rekolekcjach, umieszczanie w profilach szkół natchnionych zaproszeń na rekolekcje lub nacechowanych religijne podsumowań tych wydarzeń); - zbierania oświadczeń negatywnych w sprawie udziału w zajęciach religii; - zbierania oświadczeń w sprawie udziału w religii katolickiej od kandydatek i kandydatów do klas pierwszych; - organizacji szkolnych wyjść na msze do kościoła rzymskokatolickiego. Oto przykłady ważnych i głośnych interwencji fundacji z ostatniego czasu:
I.
Szkoła Podstawowa nr 5 w Lublinie wyprowadziła uczniów do kościoła na mszę z okazji Zakończenia Roku Katechetycznego (sic!). Uczniowie zamiast na lekcjach przebywali w kościele pod opieką wychowawców (w ramach ich obowiązków służbowych, jak twierdziła dyrekcja). Nauczyciele, jeśli nie życzyli sobie udziału w mszy musieli zgłosić swój jawny sprzeciw (naruszenie Konstytucji RP). Uczniów wyprowadzono ze szkoły do kościoła wyłącznie na podstawie oświadczeń rodziców dotyczących zapisania dzieci na lekcje religii katolickiej. Bez zbierania dodatkowych zgód na wyjście grupowe. Uczniowie niezapisani na religię spędzili ten czas w świetlicy i bibliotece, w ich dzienniku pojawił się temat zajęć: "Moje wakacje z książką”.
Sprawę zgłosiliśmy do lubelskiego kuratorium, które nie zdecydowało się na interwencję w szkole, wobec czego złożyliśmy skargę do Wojewody. Ostatecznie interwencja zakończyła się bezprecedensowym sukcesem! Nawiązaliśmy współpracę z Kuratorem w zakresie opracowania wytycznych dla dyrektorów wszystkich lubelskich szkół w kwestiach dotyczących współpracy szkół ze związkami wyznaniowymi.
Kurator stwierdza w nich m.in.: udział uczniów w uroczystościach o charakterze wyznaniowym nie powinien odbywać się w ramach zajęć wynikających z ramowego planu nauczania. Dotyczy to również uczestnictwa uczniów we mszach (np. na rozpoczęcie/zakończenie roku szkolnego, dzień patrona, nadanie imienia itp.) jako wydarzeniach o ww. charakterze. Sfera ta powinna pozostawać poza regułami szkolnymi, co pozwoli na nieujawnianie wyznania przez osoby, które nie chcą brać udziału w takim wydarzeniu, jak również na zachowanie konstytucyjnych standardów niedyskryminacji i równego traktowania.
II.
Złożyliśmy wniosek o zaprzestanie wystawiania ocen cząstkowych z zachowania uczniów z powodu ich uczestnictwa w mszach rzymskokatolickich, w intencji rozpoczęcia i zakończenia roku szkolnego w szkole podstawowej w Wieliczce. W związku z praktyką wpisywania przez wychowawców ocen cząstkowych z zachowania za uczestnictwo w mszy rzymskokatolickiej (również weryfikowania obecności w kościele), uczniowie niebędący katolikami, chcąc pozostać w zgodzie ze swoim światopoglądem mieli nierówny i gorszy dostęp do ocen z zachowania.
Niestety dyrektor szkoły z niezwykłym uporem broniła stanowiska, iż używanie sztandaru szkolnego podczas mszy rzymskokatolickich uzasadnia wystawianie przez wychowawców ocen cząstkowych za udział w tych uroczystościach szkolnych i pozaszkolnych. W związku z powyższym fundacja wysłała pisma do Małopolskiego Kuratorium Oświaty oraz Urzędu Miasta i Gminy w Wieliczce. Wnieśliśmy o przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego w sprawie i podjęcie odpowiednich środków nadzorczych. Burmistrz Miasta i Gminy Wieliczka poinformował fundację, iż zasady oceniania zachowania uczniów zostały zmienione - zniesiono kryterium uczestnictwa w praktykach religijnych. Małopolskie Kuratorium Oświaty złożyło obszerne wyjaśnienia oraz stanowisko, w którym stanowczo stwierdziło, iż oceny zachowania nie mogą obejmować oceny udziału w praktykach religijnych.
III.
W Programie Profilaktyczno-wychowawczym Szkoły Podstawowej nr 3 w Radomiu znalazł się zapis, iż rolą szkoły jest „wspomaganie uczniów w budowaniu własnej, lecz właściwej, hierarchii wartości”, przy jednoczesnym wskazaniu tejże (tj. „opartej na obiektywnej hierarchii, w której najwyżej znajduje się Byt Absolutny, a następnie wartości religijne, uniwersalne, moralne, instrumentalne, przez które wychowanek będzie zdążał ku pełni człowieczeństwa”), co w opinii fundacji zaprzecza realnej swobodzie podejmowania wyborów światopoglądowych przez uczniów i ich rodziców. Dyrekcja szkoły broniła swojego postępowania argumentem z tradycji. Fundacja interweniowała w Kuratorium, które w pierwszej korespondencji stwierdziło, że „nie może ingerować” w dokument przygotowany przez Radę Rodziców (sic!). Ponownie przesłaliśmy skargę, bezpośrednio do Mazowieckiej Kurator Oświaty Wioletty Krzyżanowskiej. Odbyła się ponowna kontrola i wskazano nowe wytyczne. Ostatecznie po blisko roku wymiany korespondencji ze Szkolnego Programu Wychowawczo-Profilaktycznego został usunięty zapis dotyczący Bytu Absolutnego.
IV.
280 niezapisanym na religię uczniom i uczennicom IV Liceum Ogólnokształcącego w Ostrowie Wielkopolskim nakazano spędzać ten czas pod opieką katechety tzn. przebywać na lekcjach na końcu sali. Na nasze pierwsze pismo interwencyjne dyrekcja odpisała m.in.: „Jak już wcześniej wspominałam moim podstawowym zadaniem jest opieka nad uczniem. Nie mamy wolnych pomieszczeń, ani nauczycieli, którzy mogliby opiekować się uczniami nieuczęszczającymi na religię, stąd też takie rozwiązanie, aby spędzali "czas wolny" w tym samym pomieszczeniu , w klasie i przede wszystkim z opiekunem. Nikt nie proponuje im żadnych praktyk religijnych, mogą mieć słuchawki na uszach i słuchać muzykę, mogą siedzieć tyłem do katechety, przygotowywać się do następnych zajęć itp.”
Po naszej interwencji pojawiło się wiele artykułów prasowych i materiałów telewizyjnych. Sprawę poruszyły m.in. Gazeta Wyborcza, TOK FM, Onet, Telewizja Polsat, TVP Poznań, a także media lokalne.
W dniu 4 października 2024 r. (piątek) pojawił się w Gazecie Wyborczej pierwszy artykuł prasowy o poruszonej przez fundację sprawie. W poniedziałek 7 października 2024 r. wicedyrektor szkoły Ewa Nowak, wraz z uczniami wzięła udział w zorganizowanej i wyreżyserowanej przez szkołę „konferencji prasowej”, w której to wyrażała opinię, iż dyrektor M. Jędroch jest wybitnym managerem szkoły i wylał się na jej osobę niczym nieuzasadniony hejt. Na spotkaniu wystąpiło w obronie dyrektorki kilka uczennic, a także nauczycielka z sąsiedniej szkoły w roli matki jednej z uczennic.
Dyrektor nie tylko nie zadeklarowała zmian, które mogłyby rozwiązać sytuację w sposób zgodny z prawem i przyjazny dla uczniów i uczennic, ale też społeczności szkolnej zagrożono, że skutkiem „donosu” na dyrekcję szkoły będzie dwuzmianowy system lekcji. W wypowiedziach medialnych stale pojawiały się jedynie odwołania do konieczności zmiany planu zajęć wszystkich uczniów w taki sposób, że w miejsce nauki jednozmianowej będą zmuszeni kończyć o godz. 19.00. Dyrekcja szkoły doskonale wiedziała, że większość uczniów dojeżdża do szkoły i wskazanie wroga, który spowodował to rzekome zagrożenie, zagrożenie, które sama dyrekcja stworzyła, skieruje hejt w stronę sygnalisty, a nie dyrekcji szkoły. Tak też się stało. Wychowawcy klas na prośbę dyrekcji – przekazywali wyrazy oburzenia i niezrozumienia dla danej sytuacji. W wyniku działań dyrekcji na grupach szkolnych pojawiły się wpisy młodzieży, która hejtowała zgłaszających, a nawet stosowała groźby karalne. Dyrekcja szkoły nie uwzględniła w swoich działaniach uczuć i praw uczniów. Szkoła naruszyła zapisy obowiązującego prawa, które kierujący szkołami publicznymi oraz sprawujący nad nimi nadzór zobowiązani są przestrzegać, a kiedy zwrócono jej na to uwagę urządziła z rozmachem kampanię skierowaną przeciwko sygnalistom.
W kilkunastoletniej historii wspierania przez fundację społeczności szkolnych nie widzieliśmy tak drastycznego przypadku odwetu dyrekcji, rozpętania machiny nienawiści, agresji i przemocy wobec bezbronnej de facto osoby uczniowskiej. Dyrekcja szkoły mogła zapobiec takiemu przebiegowi wydarzeń, zamiast eskalować napięcie, uznać swój błąd, a nie straszyć uczniów dwuzmianowością. Swoim działaniem nakręcała jednak spiralę nienawiści na tę część uczniów, którzy chcieliby odbierać w szkole lekcję poszanowania Konstytucji RP, a nie lekcję pogardy wobec niej. Dyrekcja nie tylko nie przestrzegała swoich ustawowych obowiązków, ale też sprzeniewierzyła się podstawie etosu nauczyciela, którym jest odpowiedzialność i troska o dobro każdego ucznia.
W związku z powyższym dnia 31 października 2024 r. fundacja wysłała do Zarządu Powiatu Ostrowskiego, Starostwa Powiatowego w Ostrowie Wielkopolskim wniosek o podjęcie z urzędu postępowania w przedmiocie odwołania dyrektora z zajmowanego stanowiska. Wysłaliśmy również pismo do Wielkopolskiego Kuratora Oświaty, Pana Igora Bykowskiego.
Niestety Zarząd Powiatu Ostrowskiego odmówił zajęcia się sprawę i wszczęcia postępowania administracyjnego. Kuratorium przy wsparciu Organu Prowadzącego (sfinansowano wynajęcie dodatkowych pomieszczeń w Domu Katechetycznym) zorganizowało uczniom niezapisanym na religię „opiekę” w sposób zgodny z obowiązującym prawem (przebywają w oddzielnych salach z nauczycielami innych przedmiotów– zastępstwa doraźne).
Działania rzecznicze
W 2024 r. skierowaliśmy pisma do Ministerstwa Edukacji, Rzecznika Praw Dziecka oraz Rzecznika Praw Obywatelskich z prośbą o interwencję i wsparcie systemu kontroli oświaty w Polsce w obszarze dyskryminacji, indoktrynacji oraz praw człowieka, w szczególności praw mniejszości oraz praw rodziców i uczniów, a także komunikacji z obywatelami i organizacjami obywatelskimi. Nasze głębokie przekonanie o niezbędności zmian ww. zakresie wynika z wieloletnich doświadczeń, w tym wymiany szeregu pism z Kuratoriami Oświaty oraz pracownikami kuratoriów z różnych województw w Polsce, ale również na podstawie informacji otrzymanych od kontaktujących się z fundacją rodziców, składających samodzielnie skargi w Kuratoriach Oświaty. Mamy wrażenie, że poruszane przez nas kwestie nie znajdują należytej uwagi.
W sprawach, w których spotykamy się z uporczywym brakiem odpowiedzi na nasze pisma zawierające pytania w trybie dostępu do informacji publicznej składamy skargi do Wojewódzkich Sądów Administracyjnych. Osiągnęliśmy już pewne sukcesy, WSA wielokrotnie wymierzył grzywnę stronie przeciwnej, uwzględniając nasze stanowiska.
System szkolnictwa w nowej sytuacji politycznej – bezprecedensowe sukcesy fundacji
Ostatnie kilkanaście miesięcy naszej pracy interwencyjnej było niezwykłe ze względu na specyfikę sytuacji politycznej, która skłoniła nas do prowadzenia długich, skomplikowanych, trwających nawet wiele miesięcy i angażujących wiele instytucji interwencji. Utrata władzy przez PiS jest szansą raz na wiele lat, by ukrócić bezprawie i arogancję władz szkolnych, dyskryminację, segregację i indoktrynację panujące wciąż w wielu szkołach publicznych w Polsce. Naszym zdaniem niezbędne jest do tego zrozumienie problemu w Ministerstwie Edukacji Narodowej i aktywność ministerstwa w tej sprawie, począwszy od realizacji naszego postulatu zreformowania Kuratoriów Oświaty.
W samym ministerstwie i kuratoriach funkcjonuje wielu urzędników, również na wysokich stanowiskach, przyzwyczajonych do specjalnego traktowania problemów związanych z obecnością religii w szkołach, przyzwalających na opresję religijną i nie reagujących na bezprawie, a czasem nawet stających w obronie bezprawia. Nowe władze w MEN oraz kuratoriach w pierwszych miesiącach pracy pozwalały na kontynuowanie takich praktyk (w niektórych przypadkach pozwalają do dziś i nasze działania odwoławcze muszą być kontynuowane). Wiele miesięcy presji z naszej strony, pism, odwołań i skarg przyniosło jednak pierwsze niezwykle istotne rezultaty. Tak było na przykład w przypadku Lubelskiego Kuratora Oświaty, który podpisał się pod przyzwalającymi na bezprawie wnioskami z kontroli urzędników kuratoryjnych w szkole, na którą wysłaliśmy skargę, ale po naszej skardze do Wojewody nie tylko przeprowadził ponownie i skutecznie kontrolę w tej szkole, ale także z własnej inicjatywy i we współpracy z fundacją przygotował i rozesłał do szkół bardzo dobre rekomendacje dotyczące wolności sumienia – rzecz całkowicie bez precedensu i naszym zdaniem wzór dla innych kuratoriów. Kuratorium Oświaty w Krakowie, które stanowi negatywny przykład w cytowanej powyżej korespondencji z MEN również zmieniło nieco kurs w interesujących nas sprawach.
Przeszliśmy długą drogę w komunikacji z Ministerstwem Edukacji Narodowej, nie jest łatwo, niektórzy urzędnicy MEN potrafią nie odpisywać na nasze pisma, a nawet nie odpowiadać na pytania w trybie dostępu do informacji publicznej, choć powinni być wzorem. Jesteśmy jednak w zdecydowanie lepszej sytuacji niż w pierwszych tygodniach i miesiącach po wyborach. W ramach naszej korespondencji ministerstwo obiecuje podjąć się we współpracy z Biurem Rzecznika Praw Obywatelskich przeszkolenia pracowników Kuratoriów Oświaty w zakresie wolności sumienia, w tym szczególnie wolności sumienia osób bezwyznaniowych i mniejszości religijnych. Fundacja weszła w skład ministerialnego zespołu do spraw współpracy z organizacjami pozarządowymi, w ramach pracy w podzespołach tematycznych tegoż zespołu będziemy domagać się działań w kierunku zagwarantowania praw uczniów i rodziców w szkołach publicznych. Są to zjawiska bez precedensu w skali historii fundacji czy nawet szerzej kwestii praw osób bezwyznaniowych w Polsce po 1989 r.
Więcej przykładów interwencji odnajdą Państwo na stronie internetowej fundacji: https://wolnoscodreligii.pl/edukacja/

